🐂 Ustawa O Zakazie Edukacji Seksualnej Tresc

Czwartek, 24.10.2019 Tęczowy Piątek - 5 sposobów na wsparcie młodzieży Czwartek, 17.10.2019 Ustawa o zakazie edukacji seksualnej przegłosowana, trafi do dalszych prac komisji Piątek, 31.05.2019 Przyznano Dyplomy Równości dla szkół wspierających uczniów LGBTQ+ Wtorek, 13.11.2018 Piszecie do Anny Zalewskiej: ciężko się żyje w
Bydgoszczanie protestowali pod siedzibą PiS przeciwko ustawie o zakazie edukacji seksualnej [zdjęcia] Dziś ( w Bydgoszczy odbył się protest przed siedzibą PiS. Manifestujący nie zgadzają się na wprowadzenie ustawy o zakazie edukacji seksualnej. 16 października 2019, 20:28 Ustawa o zakazie edukacji seksualnej. PiS chce kary do 5 lat więzienia Działacze organizacji „Pro-Prawo do życia” nazywają zajęcia z edukacji seksualnej młodzieży deprawowaniem. I wiążą je z pedofilią. Ich projekt, który znajduje... 16 października 2019, 18:21 AKTUALIZACJA Koniec prac na Wiaduktach Warszawskich w Bydgoszczy - nowa organizacja ruchu. Co się zmieni? Zakończone zostały prace naprawcze na wiaduktach, które umożliwią bezpieczne użytkowanie przez kolejne 10 lat - informuje Zarząd Dróg Miejskich i Komunikacji... 3 sierpnia 2022, 11:23 Uchodźcy z Ukrainy w Bydgoszczy nadal mogą liczyć na wsparcie. Potrzeby są inne niż na początku Niedługo minie pół roku od inwazji Rosji na Ukrainę. Uchodźcy wciąż przyjeżdżają do Bydgoszczy i nadal potrzebują wsparcia. Sprawdziliśmy jak obecnie... 3 sierpnia 2022, 6:05 Walka o ocalenie życia 5-letniego Wiktorka z Bydgoszczy. Trwa zbiórka na leczenie 5-letni Wiktor Landyszkowski z Bydgoszczy od roku przechodzi piekło. W lipcu 2021 roku jego dzieciństwo przerwała dramatyczna diagnoza - nowotwór złośliwy... 3 sierpnia 2022, 6:00 Bydgoszcz. Co dalej z targowiskiem na Bartodziejach? W 2023 r. mogą nastąpić duże zmiany Czy targowisko na Bartodziejach może zniknąć z mapy Bydgoszczy? Taka plotka krąży wśród sprzedawców i kupujących, lecz nie jest to informacja prawdziwa. Rynek... 2 sierpnia 2022, 18:45 Fala upałów, IMGW ostrzega przed wysokimi temperaturami. Jest alert meteo Przed nami upalne dni. Termometry w Bydgoszczy i regionie wskażą wartości powyżej 30 stopni Celsjusza w cieniu!. Przed wysokimi temperaturami ostrzega Instytut... 2 sierpnia 2022, 14:36 Trwa ekologiczna Wiślana Odyseja. Do Bydgoszczy zbliża się podróżnik Dominik Dobrowolski Od początku roku co miesiąc ekolog i podróżnik Dominik Dobrowolski razem z lokalnymi ekowolontariuszami pokonuje kolejne odcinki Wisły (zaczął w styczniu u jej... 2 sierpnia 2022, 10:39 Bydgoski Jarmark Świąteczny 2022 - miasto szuka wystawców [ceny, terminy i zasady] Miasto Bydgoszcz przygotowuje się już do organizacji Bydgoskiego Jarmarku Świątecznego 2022 i szuka przedsiębiorców, którzy byliby zainteresowani udziałem w tym... 2 sierpnia 2022, 9:20 Nowe tramwaje w Bydgoszczy - na ulice wyjedzie 10 pojazdów w 2023 roku Zarząd Dróg Miejskich i Komunikacji Publicznej w Bydgoszczy poinformował o podpisaniu umowy na dostawę nowych tramwajów. W przyszłym roku na ulicach miasta... 2 sierpnia 2022, 8:22 W Bydgoszczy przed Pomnikiem Powstania Warszawskiego oddano hołd powstańcom [zdjęcia] W poniedziałek, 1 sierpnia, w całym kraju oddawano hołd powstańcom warszawskim, żołnierzom Polskiego Państwa Podziemnego i bohaterom zrywu przeciwko okupantowi... 1 sierpnia 2022, 19:06 Wyłączenia prądu w Bydgoszczy i okolicy. Tutaj od 1 sierpnia nie będzie prądu [adresy] W najbliższych dniach w Bydgoszczy oraz powiecie bydgoskim wystąpią utrudnienia w dostawie prądu. Przedstawiamy harmonogram planowanych wyłączeń prądu przez... 1 sierpnia 2022, 6:00 Dziś (1 sierpnia) w Bydgoszczy o godzinie zawyją syreny alarmowe! 1 sierpnia w Bydgoszczy zawyją syreny alarmowe. Mieszkańców prosimy o zachowanie spokoju - nie grozi nam niebezpieczeństwo. Komunikat w tej sprawie opublikowało... 1 sierpnia 2022, 6:00 W Bydgoszczy potrzeba więcej dróg rowerowych. Co dalej z rowerem miejskim? Bydgoszcz pod względem infrastruktury rowerowej nie wypada na tle innych dużych miast najlepiej. Mieszkańców do korzystania z roweru może zachęcić więcej dróg i... 1 sierpnia 2022, 6:00 Małgorzata Tracz z Partii Zieloni w Bydgoszczy: Nie wyszliśmy z kryzysu po pandemii, a już mamy kolejny Posłanka spotkała się z mieszkańcami Bydgoszczy w klubie "Mózg", była gościem podczas święta ulicy Gimnazjalnej, a na Wyspie Młyńskiej rozdawała egzemplarze... 31 lipca 2022, 20:38 Poseł PiS o niemieckiej pamięci o Powstaniu Warwszawskim. "Sprawa reparacji powinna być konsekwentnie stawiana przez wszystkie siły" Sprawa reparacji powinna być konsekwentnie stawiana przez wszystkie siły polityczne w Polsce, środowiska, elity, również medialne – powiedziała w niedzielę... 31 lipca 2022, 14:03 Najnowszy sondaż: PiS na prowadzeniu, Lewica na podium. Jak zagłosowaliby Polacy? Prawo i Sprawiedliwość wciąż pozostaje liderem najnowszego sondażu pracowni Estymator dla Na podium znalazły się jeszcze Koalicja Obywatelska i... 31 lipca 2022, 11:12 Te psy znaleziono w Bydgoszczy w lipcu. Czekają na właścicieli w schronisku [zdjęcia] Straż Miejska w Bydgoszczy regularnie informuje o znalezionych czworonogach na terenie miasta. Wałęsające się bezpańsko psy są wyłapywane i transportowane do... 31 lipca 2022, 6:00 AKTUALIZACJA W Bydgoszczy tramwaj wypadł z torów. Były utrudnienia w komunikacji [zdjęcia] Po godzinie 15 tramwaj wypadł z szyn. Do zdarzenia doszło na ulicy Jagiellońskiej na wysokości ul. Wyczółkowskiego. Były utrudnienia w ruchu. Tramwaje nie... 30 lipca 2022, 16:33 AKTUALIZACJA Uwaga, IMGW ostrzega: dziś i jutro w Bydgoszczy i regionie może solidnie popadać [30-31 lipca] Dziś (w sobotę, 30 lipca) pogoda znacznie się pogorszy. Nad Polskę dociera z zachodu niż Frieda, który niesie chłodne powietrze i deszcz. Ulewy i porywisty... 30 lipca 2022, 10:33 Po naszej publikacji. Cierpiący więzień z Bydgoszczy będzie leczony na wolności! Tak 27 lipca zdecydował sąd Osadzony w areszcie Bydgoszcz-Fordon Grzegorz J. decyzją sądu leczony będzie na wolności. Od dawna cierpi, ma do wyrwania 10 zębów, ropnie i stany zapalne jamy... 30 lipca 2022, 6:00
ustawa o zakazie edukacji seksualnej tresc
Tytuł: Mity i fakty na temat edukacji seksualnej z perspektywy RPO. Operator: Dagmara Derda. poniedziałki 10:00 - 18:00. wtorek - piątek 8:00 - 16:00. 800 676 676 - połączenie bezpłatne z telefonów stacjonarnych oraz komórkowych. (22) 551 77 91 - połączenie płatne zgodnie z cennikiem operatora. Według obywatelskiego projektu zmian w Kodeksie karnym za edukację seksualną należy karać więzieniem. Nowe regulacje dotknęłyby wszystkich tych, którzy w związku z pracą "propagują" lub "pochwalają" eksplorowanie seksualności ludzi poniżej 18. roku życia. Projekt wraca do Sejmu dziś razem z innymi obywatelskimi inicjatywami, w tym "Zatrzymaj aborcję" Kai Godek. Jeśli przejdzie, może doprowadzić do zamrożenia edukacji seksualnej w szkołach. W lipcu zeszłego roku do Sejmu trafił obywatelski projekt zmian w kodeksie karnym, które mają na celu zakazanie prowadzenia edukacji seksualnej wśród młodych osób. Podpisy pod projektem zbierała organizacja "Stop pedofilii", znana ze swoich homofobicznych opinii i opresyjnego stosunku wobec ludzkiej seksualności. W projekcie zapisano, że publiczne "propagowanie" i "pochwalanie" podejmowania przez małoletniego obcowania płciowego ma być zagrożone karą do 2 lat więzienia, to samo "za pomocą środków masowego komunikowania" miałoby spotkać się z wyrokiem do 3 lat więzienia. W praktyce oznacza to, że wszystkie osoby zajmujące się edukacją seksualną wśród młodych miałyby być zagrożone karą więzienia. Projekty obywatelskie, które nie zostały rozpatrzone przez Sejm nie przepadają, ani nie muszą zostać ponownie zgłoszone - automatycznie przechodzą do porządku prac Sejmu kolejnej kadencji. Ich pierwsze czytanie musi się odbyć nie później niż w ciągu 6 miesięcy od daty pierwszego posiedzenia nowego Sejmu, a to odbyło się w dniach 12, 13, 19 i 21 listopada 2019. Pół roku mija 12 maja, więc projekt pojawił się w porządku obrad zaplanowanym na 15 kwietnia 2020. Kara więzienia za "seksualizację dzieci i młodzieży" Pomysł karania za edukację seksualną jest tym bardziej wstrząsający, że tzw. "wiek zgody" czyli minimalny wiek, w którym można zgodzić się na seks z drugą osobą w Polsce wynosi 15 lat. Tymczasem osoby małoletnie, o których mowa w projekcie ustawy to osoby poniżej 18. roku życia. O skutkach takiego projektu porozmawialiśmy z prawniczką Kamilą Ferenc z Federacji na rzecz Kobiet i Planowania Rodziny i Kancelarii Zaangażowanej Społecznie Prawo do Prawa, współpracująca z Fundacją Przeciwko Kulturze Gwałtu. Kamila Ferenc Foto: Kamila Ferenc - Jest to instrumentalny projekt pochodzący od grupy o bardzo wyrazistej agendzie, której celem jest zamrożenie edukacji seksualnej w Polsce. Wiadomo, że żaden nauczyciel nie będzie namawiał uczniów do seksu. Niestety skutkiem takich regulacji będzie strach, że jak powie o sposobach zabezpieczania się przed niechcianą ciążą, to jakiś upolityczniony prokurator uzna, że może pociągnąć go do odpowiedzialności na podstawie tego przepisu - tłumaczy Kamila Ferenc. Według autorów projektu ustawy uzasadnieniem ma być ich wiara, że zmiany zapewnią "prawną ochronę dzieci i młodzieży przed deprawacją seksualną i demoralizacją, która rozwija się w niebezpiecznym tempie i dotyka tysięcy najmłodszych Polaków za pośrednictwem tzw. edukacji" seksualnej". W tekście pojawią się odniesienia do Standardów edukacji seksualnej w Europie opublikowanych przez Światową Organizację Zdrowia wymieszane z homofobiczną publicystyką oraz fragmentami opisów zagranicznych afer pedofilskich. W Polsce te Standardy WHO bywają postrzegane jako nakłanianie do seksualizacji dzieci, a grupa Stop pedofilii reprezentuje właśnie takie poglądy. Wiedza tajemna zamiast rzetelnej edukacji seksualnej - Projekt zmian wpisuje się w trend, za którym podąża także konserwatywna organizacja Ordo Iuris, a który wynika z programu nazywanego Agenda Europe, według którego należy prawnie zakazać aborcji, rozwodów, edukacji seksualnej, a także nie dopuścić do praw społeczności LGBT+. Moim zdaniem celem takich regulacji jest zdobycie kontroli nad społeczeństwem i uczynienie wiedzy o ludzkiej seksualności wiedzą tajemną. Pokusiłabym się nawet o stwierdzenie, że ten projekt jest nie do końca zgodny z polskim prawem. W ustawie z 1993 o planowaniu rodziny jest przepis, żeby do szkół wprowadzić nauczanie o seksualności człowieka. Obecnie nie jest on należycie realizowany, a ten projekt ma to jeszcze utrudnić - zauważa prawniczka. Pierwsze czytanie obywatelskiego projektu penalizacji edukacji seksualnej miało się odbyć 15 października podczas posiedzenia Sejmu, dwa dni po wyborach parlamentarnych. Dziś ustawa wraca na sejmową mównicę. Biorąc pod uwagę obowiązujący w Polsce wiek zgody i ustawę o planowaniu rodziny, pozostaje mieć nadzieję, że ustawa w tym kształcie nie zostanie przyjęta, a młodzi ludzie będą mieli szansą na coraz lepszy dostęp do wiedzy na tematy związane z ich własną seksualnością. PS. Anja Rubik: Chcecie takiej POLSKI? Propozycja zaniepokoiła też Anję Rubik, modelkę, autorkę podręcznika "Sexedpl" i aktywistkę na rzecz rzetelnej wiedzy seksualnej, która w mediach społecznościowych (po przeczytaniu naszego tekstu) pyta Polaków, czy takiego kraju chcą po wyborach: "Pamiętajmy! Wiek, w którym można zgodzić się na seks z drugą osobą w Polsce wynosi 15 lat! Czyli rozmowa o bezpiecznym seksie, świadomej zgodzie, antykoncepcji nie będzie możliwa!". Zobacz również: W kuchni: Oliwia Bosomtwe. Bezmięsna carbonara z tofu bekonem W postępowaniu prowadzonym na podstawie ustawy z dnia 22 listopada 2013 r. o postępowaniu wobec osób z zaburzeniami psychicznymi stwarzających zagrożenie życia, zdrowia lub wolności seksualnej innych osób (Dz. U. z 2014 r. poz. 24) nie pobiera się opłat, a wydatki ponosi Skarb Państwa.”. Art. 52.
1/2 Przeglądaj galerię za pomocą strzałek na klawiaturze Przesuń zdjęcie palcem fot. Adam JankowskiNastępne Ustawę, proponowaną przez rządzącą partię, krytykuje także parlamentarna opozycja, która uważa, że projekt ten ma doprowadzić do faktycznego zakazu edukacji seksualnej w Polsce. Zobacz równieżPolecamy
Ustawa z dnia 30 sierpnia 2019 r. o Państwowej Komisji do spraw wyjaśniania przypadków czynności skierowanych przeciwko wolności seksualnej i obyczajności wobec małoletniego poniżej lat 15 Dz. U. z 2019 r. poz. 1820; z 2020 r. poz. 875, 1086, 1747
Ustawa o zakazie edukacji seksualnej jest narzędziem służącym utrwalaniu świadomości ofiarniczej i niewolniczej, narzędziem do utrwalania poczucia wstydu i grzechu związanego z ciałem i seksualnością. Nie ma to nic wspólnego z budowaniem społeczeństwa wolnego, radosnego, żyjącego w pokoju. Edukacja seksualna jest ważna z dwóch podstawowych powodów: ważne jest rozumienie ryzyka jaki niesie kontakt seksualny z drugą osobą, jak i w znaczeniu obszaru wzbogacającego nasze życie. Stajemy przed szeregiem wyzwań i problemów związanych ze zdrowiem seksualnym: rosnąca liczba zachorowań na HIV, choroby przenoszone drogą płciową, przemoc seksualna (o tym niżej), niechciane ciąże nastolatek. I wszystko to jest ważne. Lecz nie tylko to. Uzyskanie wiedzy w zakresie edukacji seksualnej jest kluczowe dla podniesienia jakości swojego życia seksualnego, ale także dla podniesienia jakości życia w ogóle. Celem edukacji seksualnej jest rozwinięcie pozytywnego nastawienia do własnej seksualności, która często niestety obarczona jest wieloma kompleksami wynikającymi z przekazów popkulturowych, marketingowych, choćby jasnych popkulturowych przekazów co do tego, jak powinno wyglądać idealne męskie lub kobiece ciało, a także sugestywnych treści porno o tym, jak wygląda seks. Lecz jakie jest nastawienie do własnej seksualności ma także swoje źródło w domu rodzinnym, w którym albo rozmawiało się o seksie, albo nie, albo tłumaczyło się dziecku różne sprawy związane z dojrzewaniem, z popędem płciowym albo nie ruszało się tych tematów, pozostawiając dziecko w niewiedzy co do samego siebie, w niepokoju związanym ze zmianami, które się w nim odbywają. Wychowanie seksualne ma więc na celu rozwijanie pozytywnego nastawienia wobec innych, którzy mają inne ciała, inną orientację, inaczej się identyfikują albo próbują zidentyfikować, określić swoją tożsamość. Edukacja seksualna jest przeciwdziałaniem przemocy seksualnej, w tym pedofilii, a nie jej równoznacznikiem (!). Proszę sobie uzmysłowić, że 9/10 Polek doświadczyło w swoim życiu jakiejś przemocy seksualnej, 20% – gwałtu, a aż 91,8% ofiar gwałtu nie zgłosiło tego policji z powodu wstydu i braku wiary w realną pomoc (za Fundacją Ster). Według badań nieco ponad 12 proc. nastolatków padło ofiarą wykorzystywania seksualnego; wykorzystywania seksualnego z kontaktem fizycznym doświadczyło 6,4 proc. młodych ludzi, bez kontaktu fizycznego zaś 8,9 proc. – cytowane dane pochodzą z 2016 r. z raportu fundacji Dajemy Dzieciom Siłę pt. „Wykorzystywanie seksualne w dzieciństwie a konsekwencje w życiu dorosłym”. To są dane zatrważające. Edukacja seksualna ma temu przeciwdziałać, wyposażać w narzędzia: wiedzę i umiejętności mające przeciwdziałać wszelkim nadużyciom seksualnym. Mówiąc o wychowaniu seksualnym przepadł gdzieś ten wątek holistyczny, czyli zapoznanie się ze wszystkimi aspektami seksualności, co do której podczas takich zajęć młody człowiek może uzyskać bezstronne, naukowe informacje i zdobyć umiejętności do radzenia sobie z tymi informacjami, w końcu rozwinąć postawy pozbawione uprzedzeń, pełne szacunku do innych, pozwalające zbudować społeczeństwo, w którym brane są pod uwagę racje różnych stron. Trzeba także zaznaczyć, że edukacja seksualna jest obszarem interdyscyplinarnym, zahaczającym o etykę, biologię, bioetykę, filozofię, pedagogikę, politykę, psychologię, psychiatrię, wreszcie – wiedzę o społeczeństwie. Posłowie PiS zagłosowali za ustawą o zakazie edukacji seksualnej, kierując ją do dalszych prac w komisji. Autorzy projektu o zakazie „edukacji” seksualnej – gdzie wyraz edukacja pojawia się w cudzysłowie, jakby był to jakiś dziwoląg językowy – zdają się opierać swoje przesłanki jedynie na własnej wrażliwości i politycznym oportunizmie. I jakkolwiek wrażliwość społeczna i indywidualna są istotne, to nie powinny być podstawą do formułowania tego typu zakazów i projektów ustaw, gdyż konstruowanie czy utrwalanie sfery publicznej nie może być oparte na czyjejś wrażliwości – bo tę każdy ma inną. Sfera publiczna, aby mogła być sferą publiczną, w obrębie której przecież, negocjowane są i ustalane rzeczy ważne dla społeczeństwa i dla jednostek, musi zwyczajnie wspierać się wiedzą i argumentacją wynikającą z oczytania, z obeznania, z doświadczenia. Tymczasem, to co Sejm zrobił 16 X 2019, czyli większością głosów poparł projekt, który jest zwyczajnie krzywdzący dla ludzkiej świadomości, jest nie do pomyślenia, dziś w 2019 roku, w XXIw. Dlatego dziś szczególnie trzeba mówić jeszcze więcej o tym, czym jest wychowanie seksualne, i te słowa kieruję do Was i do pana Prezydenta z apelem o zawetowanie tej ustawy. Nawet jeśli ten ruch miałby na celu zgarnięcie elektoratu centrowego. Oczywiście rozumiemy, że konflikt między modernistami a tradycjonalistami jest odwieczny, więc zawsze będą grupy, które będą próbowały zachować status quo lub cofnąć się do czasów średniowiecza, i będą też takie grupy, które będą starać się popchnąć świat do przodu, edukować, zaopatrywać w wiedzę, rozwijać świadomość. W tym przypadku bądźmy po tej drugiej stronie. To ważne dla nas wszystkich. Dziś komentarze w debacie publicznej, także te internetowe są pełne nienawiści wobec osób o odmiennej orientacji seksualnej, określające się tożsamościowo inaczej lub nie będące jeszcze zdolne określić swojej tożsamości czy seksualnej, czy płciowej. Stąd litera Q oznaczająca questioning do skrótu LGBT (lesbian, gay, bisexual, transgender). Znak plus oznacza wszystkich, którzy wspierają lub należą do tego środowiska. Wspomniałam tutaj o edukacji seksualnej, która uświadamia w kwestii świadomości ryzyka wynikającego z kontaktów seksualnych, lecz nie tylko to jest celem wychowania seksualnego. Celem takiej edukacji jest zbudowanie w człowieku pozytywnego nastawienia do seksualności, bez poczucia winy i bez poczucia grzechu, które to są ciężkim orężem środowisk prawicowo-katolickich w walce o utrwalenie świadomości ofiarniczej i niewolniczej. Chciałabym byście mnie dobrze zrozumieli. Mówię o tym z perspektywy katoliczki, która w Kościele katolickim poszukuje mądrości wynikającej z odczytania przeszłości Kościoła, nie jako instytucji jedynie dającej schronienie i pocieszenie, lecz z drugiej -odczytania tej historii, w której Kościół był także instytucją, obsesyjnie żądającą ofiary: kiedyś w formie masowych krucjat, dziś w formie marginalizacji konkretnych grup społecznych, marginalizacji kobiet z życia kościelnego, a także – marginalizacji wiedzy. I wracając do wiedzy, która jest władzą, jak mówił francuski filozof Michel Foucault, można to sparafrazować do sformułowania, że brak wiedzy jest władzą. Brak edukacji seksualnej to brak wiedzy w podstawowym obszarze naszego życia, którego nie można tak po prostu wymazać, udawać, że nie ma, a szczególnie w wieku dojrzewania czy nawet w wieku niemowlęcym, w którym ciało ciągle o sobie przypomina. Ciało domaga się wiedzy, troski i zainteresowania, a nie negacji. Rozwijając pozytywne podejście do seksualności stwarzamy szanse na przeżywanie swojego życia seksualnego i partnerskiego w sposób satysfakcjonujący, a może nawet w sposób pełny. Wykształcenie takiego nastawienia, pozytywnego do seksualności, wiedzy na ten temat itp, jest naszą ochroną przez potencjalnym ryzykiem wynikającym z kontaktów intymnych z innymi ludźmi. Jest także naszą ochroną przed ignorancją i nietolerancją. Jest naszym narzędziem do tego, by rozciągnąć swój świat, rozszerzyć swoją wiedzę. Dlaczego, by z tego narzędzia opracowanego przez lekarzy, psychiatrów, psychologów, seksuologów, pediatrów i badaczy nie skorzystać? Nie jesteśmy w stanie przeczytać wszystkich książek, zapoznać się ze wszystkimi badaniami i opracowaniami na ten temat. Dlatego warto zapoznać się z dokumentem Biura Regionalnej Światowej Organizacji Zdrowia dla Europy i Federalnego Biuro ds. Edukacji Zdrowotnej (BZgA). Dokument nosi nazwę „Standardy edukacji seksualnej w Europie. Podstawowe zalecenia dla decydentów oraz specjalistów zajmujących się edukacją i zdrowiem”. Można sobie od razu spojrzeć w literaturę naukową i zobaczyć, że to wynik ogromnej pracy badawczej z zakresu psychologii, seksuologii, pediatrii i medycyny. Warto przeczytać to, a także treść projektu ustawy o zakazie edukacji seksualnej, w której interpretacje zapisów w dokumencie o standardach edukacji seksualnej dają świadectwo głębokiej ignorancji i niezrozumienia roli, jaką w życiu każdego z nas odgrywa proces samoświadomości. Która zmienia życie indywidualności i społeczeństw tylko na lepsze. Natalia Wilk-Sobczak PS. We współczesnej szkole i debacie publicznej lekceważy się wiele rzeczy, od zmniejszania godzin przedmiotów humanistycznych i artystycznych (tzw. sztuk wyzwolonych) po lekceważenie roli swobodnej i pogłębionej wypowiedzi, krytycznego myślenia i rozmawiania o emocjach, ciele i własnej seksualności. O tym już mówiłam i będę mówić zawsze póki się to nie zmieni. Jako edukatorka i filozofka mam dodatkowo osobistą prośbę do rodziców i edukatorów, byśmy także czytali poezję erotyczną na lekcjach. Bez stworzenia autentycznej przestrzeni – w szkole lub przynajmniej w domu – na wspomniane wyżej działania, przy jednoczesnym utrwalaniu postaw zorientowanych na zysk (oceny, punkty, rankingi) i schemat (wypracowania pod klucz) współczesna szkoła i popkultura kształtują raczej postawę bezrefleksyjności, postawę nastawioną na „mieć”, a nie „być”, a potem w toku życia przy wsparciu wyrachowanych okoliczności rynkowych kształtuje – by posłużyć się określeniem niem. filozofa ze szkoły frankfurckiej Herberta Marcusego – człowieka jednowymiarowego. Technicznego, konsumenckiego, materialistycznego, bezrefleksyjnego, podatnego na wpływy zewnętrzne, łatwo sterowalnego i finalnie – niezdolnego do życia świadomego, radosnego i w pokoju. Zdjęcie przedstawia fresk Michelangelo pt. Stworzenie Adama (Creazione di Adamo). Zdrowie seksualne i reprodukcyjne oraz prawa w tej dziedzinie w UE w kontekście zdrowia kobiet. P9_TA (2021)0314. A9-0169/2021. Rezolucja Parlamentu Europejskiego z dnia 24 czerwca 2021 r. w sprawie sytuacji w zakresie zdrowia seksualnego i reprodukcyjnego oraz praw w tej dziedzinie w UE w kontekście zdrowia kobiet ( 2020/2215 (INI Wtorek, 15 października 2019 (17:43) W Sejmie odbyło się pierwsze czytanie obywatelskiego projektu nowelizacji Kodeksu karnego. Przygotowała go inicjatywa "Stop Pedofilii". Jego celem ma być "zapewnienie prawnej ochrony dzieci i młodzieży przed deprawacją seksualną i demoralizacją". Projekt powstał z inicjatywy Fundacji Pro-Prawo do Życia. Zakłada on nowelizację art. 200b Kodeksu karnego. Według proponowanych zmian karze grzywny, ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat dwóch będzie podlegał ten, kto publicznie propaguje lub pochwala podejmowanie przez dzieci obcowania płciowego. Jednocześnie osoba, która będzie propagować lub pochwalać takie zachowania "za pomocą środków masowego komunikowania", ma podlegać karze ograniczenia wolności do lat trzech. Obecnie w art. 200b mowa jest jedynie o publicznym propagowaniu treści o charakterze pedofilskim, za które grozi kara grzywny, ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat dwóch. Pod projektem noweli podpisało się ponad 265 tys. osób. W trakcie pierwszego czytania w Sejmie przedstawiciel wnioskodawców Olgierd Pankiewicz przekonywał, że proponowana nowelizacja polega na "zakazie publicznego pochwalania i propagowania seksualnej aktywności osób małoletnich".Ten sam schemat działania, który służy do przełamywania barier w odniesieniu do ofiary, jest wykorzystywany do ideologicznego oddziaływania na społeczeństwa poprzez głoszenie pochwał i usprawiedliwienia dla zachowań o charakterze pedofilskim. Z drugiej strony pochwala się zachowania seksualne dzieci i młodzieży, uczy się ich rozmawiania o seksie, wyrażania zgody, negocjowania kontaktów seksualnych - uzasadniał. Pedofilska ideologia zmierza również do zmiany norm zachowań wśród dzieci i do zmiany społecznego postrzegania dziecka - dodał. W debacie Andrzej Matusiewicz (PiS) ocenił, że projekt realizuje jedną z naczelnych zasad polskiego porządku prawnego - zasadę o ochronie dobra dziecka. Jak mówił, chodzi o ochronę dzieci przed treściami o charakterze demoralizującym i negatywnie wpływającym na ich rozwój psychiczny i społeczny. Arkadiusz Myrcha (PO-KO) zaznaczył, że projekt obywatelski powinien być procedowany wcześniej, a nie na ostatnim posiedzeniu obecnej kadencji Sejmu. Odnosząc się do proponowanych rozwiązań, powiedział, że nie podziela argumentacji przedstawionych przez wnioskodawców. Jego zdaniem "prawdziwą intencją projektodawców jest zakazanie prowadzenia edukacji seksualnej w Polsce". Zdaniem Krzysztofa Paszyka (PSL-KP) inicjatorzy projektu widzą zagrożenie dla polskich dzieci i młodzieży "nie w tym miejscu, gdzie ono w największym nasileniu występuje". Jak wskazał, największe zagrożenia dla młodzieży związane są z treściami zamieszczonymi w internecie. Dzisiaj, wbrew intencji rodziców, dzieci w szkole podstawowej w swoich smartfonach mają pornografię w najohydniejszym wydaniu - powiedział. Jacek Wilk (Konfederacja) podkreślił, że o edukacji dziecka powinni decydować rodzice. Jego zdaniem niedopuszczalne jest odgórne narzucanie jednego programu nauczania. Zaznaczył, że Konfederacja jest przeciwna edukacji seksualnej w szkołach, ponieważ - jak dodał - "tak delikatne treści nie powinny być przedmiotem roztrząsania w szkołach". Jestem z gruntu zwolenniczką obywatelskich projektów ustawy, ale jestem również większą fanką bardzo dobrze stanowionego prawa. Prawa, które rozwiązuje problemy a nie je tworzy, prawa, które jest osadzone w rzeczywistości, a nie jest wytworem chorej wyobraźni - powiedziała z kolei Joanna Scheuring-Wielgus (Teraz!). Wyjaśniała, że człowiek jest istotą seksualną od urodzenia i to jest część naszej natury. Ta ustawa jest młotem, który ma zniszczyć jakąkolwiek edukację seksualną i jest straszakiem dla wszystkich edukatorów, którzy robią świetną robotę. Nie dość, że sam pomysł jest chory, to jeszcze implementacja tego pomysłu jest niebezpieczna i szkodliwa dla wszystkich, szczególnie dla dzieci - powiedziała. Głos w dyskusji zabrała także wiceminister sprawiedliwości Anna Dalkowska. Wyraziła aprobatę co do kierunku zawartego w nowelizacji, wskazując jednocześnie, że wymaga ona szczegółowej i gruntownej analizy z punktu widzenia zgodności z obecnie obowiązującą regulacją prawną. Wyraziła nadzieję, że projekt będzie dalej procedowany.
– Propagowanie lub pochwalanie podejmowania przez małoletniego obcowania płciowego Lewica uznaje za potencjalne hamowanie możliwości przeprowadzenia edukacji seksualnej w szkołach. My rzetelną edukację seksualną rozumiemy jako rzetelne podawanie danych na temat tego, czym grozi podejmowanie zbyt wczesnej aktywności seksualnej – mówił w "Pulsie Trójki" poseł Porozumienia Kamil
Kolejna próba przeforsowania kontrowersyjnych przepisów To kolejna próba przeforsowania kilku kontrowersyjnych projektów obywatelskich. Ustawa "Zatrzymaj aborcję" była już procedowana w sejmie w 2017 roku i wywołała ogólnopolski sprzeciw tysięcy Polek i Polaków. Drugi dokument, autorstwa Fundacji Stop Pedofilii, jest de facto próbą całkowitego zakazu edukacji seksualnej. Sejm zajmie się nimi tuż po świętach. To już kolejna próba przeforsowania kontrowersyjnych przepisów. W przyszłym tygodniu, 15 i 16 kwietnia, na sejmową mównicę trafią obywatelskie projekty ustaw w sprawie zakazu aborcji oraz edukacji seksualnej. Pierwszy z projektów - Zatrzymaj aborcję - autorstwa Kai Godek, przewiduje całkowity zakaz aborcji. Według Godek jej ustawa "zlikwiduje dyskryminację chorych dzieci poczętych poprzez zapewnienie im tej samej ochrony prawnej, która przysługuje obecnie zdrowym dzieciom poczętym". W praktyce gdyby z... ( Pozostało znaków: 2154 ) Ten artykuł został przeniesiony do archiwum Możesz uzystkać dostęp do wszystkich archiwalnych newsów i artykułów zostając abonentem usługi Przyjaciel Twoja opłata pomoże nam w utrzymaniu portalu
Natalia Wilk-Sobczak na temat ustawy zakazującej edukacji seksualnej: „Edukacja seksualna jest przeciwdziałaniem przemocy seksualnej, w tym pedofilii,

Bydgoszczanie protestowali pod siedzibą PiS przeciwko ustawie o zakazie edukacji seksualnej [zdjęcia] Dziś ( w Bydgoszczy odbył się protest przed siedzibą PiS. Manifestujący nie zgadzają się na wprowadzenie ustawy o zakazie edukacji seksualnej. 16 października 2019, 20:44 Utrudnienia w ruchu: woj. kujawsko-pomorskie. Gdzie trwają roboty drogowe? Sprawdź stan na Na których drogach w województwie kujawsko-pomorskim prowadzone są dzisiaj ( roboty drogowe? Roboty drogowe: droga 80, Bydgoszcz - Toruń (18. km na... 4 sierpnia 2022, 3:06 Najnowsze informacje z urzędu miasta we Włocławku [ Najnowsze informacje z urzędu miasta we Włocławku. Wiadomości z magistratu nr 149/2022 Włocławek, dn. 4 sierpnia 2022 roku. 3 sierpnia 2022, 21:50 Ciechocinek nie przyciąga zagranicznych turystów. Dlaczego? Goście nadwiślańskiego uzdrowiska narzekają, że w mieście brakuje tabliczek informacyjnych w języku angielskim i niemieckim. Twierdzą, że Ciechocinek nie... 3 sierpnia 2022, 21:35 W Lipnie zaśpiewali na Powstanie - tak upamiętnili bohaterów Powstania Warszawskiego [zdjęcia] Lipnowską tradycją stało się już „Śpiewanie na Powstanie”, które organizowane jest na wzór uroczystości warszawskich, w rocznicę wybuchu Powstania... 3 sierpnia 2022, 21:33 To możesz tanio kupić od komornika w Inowrocławiu i okolicy [3 sierpnia 2022] W sytuacji, gdy komornik nie jest w stanie odzyskać długów, wystawia na sprzedaż majątek dłużnika - ruchomości i nieruchomości. Są one dostępne na licytacjach... 3 sierpnia 2022, 21:25 Tłumy na otwarciu nowego supermarketu Carrefour na Rąbnie w Inowrocławiu. Zdjęcia 3 sierpnia w samo południe otwarto na osiedlu Rąbin w Inowrocławiu supermarket Carrefour. 3 sierpnia 2022, 21:22 Oto NAJLEPSI fryzjerzy w Inowrocławiu - LISTA. TOP 15. Byłeś u nich? Oto lokalni laureaci Orłów Fryzjerstwa To są NAJLEPSI fryzjerzy w Inowrocławiu. Przedstawiamy ranking 15 najlepszych salonów, które zostały laureatami konkursu Orłów Fryzjerstwa. Na pewno nie... 3 sierpnia 2022, 21:21 Kujawsko-Pomorskie - Oto atrakcje turystyczne w Kujawsko-Pomorskiem. To warto zobaczyć w wakacje 2022 [zdjęcia, 4 sierpnia 2022] Od lat przekonujemy, że Kujawsko-Pomorskie to przepiękny region, który może przyciągać turystów wieloma atrakcjami. W naszej galerii przedstawiamy miejsca,... 3 sierpnia 2022, 21:21 To inowrocławianie oddają za darmo. Śliwki, rybki, a nawet... obrazy aktywne w nocy. Oto najciekawsze oferty z OLX w sierpniu 2022 Rzeczy za darmo w Inowrocławiu. Czego pozbywają się inowrocławianie podczas letniego wietrzenia szaf i wnętrz swoich domów? Okazuje się, że w portalu... 3 sierpnia 2022, 21:20 Te gminy są najbiedniejsze w Kujawsko-Pomorskiem [ranking, TOP 20] Ministerstwo Finansów opublikowało dane dotyczące zamożności gminy w Polsce. Na tej podstawie sporządziliśmy ranking 20 najbiedniejszych gmin w województwie... 3 sierpnia 2022, 21:20 Moda na ulicach Przyjezierza. Stylizacje turystów na zdjęciach Google Street View! Czy turyści wypoczywający w Przyjezierzu ubierają się modnie i stylowo? W poszukiwaniu ciekawych stylizacji wyruszyliśmy na wirtualny spacer po ulicach... 3 sierpnia 2022, 21:19 Z Włocławka już po raz 34. wyruszy piesza pielgrzymka na Jasną Górę. Ostatnie godziny na zapisy "Posłani w pokoju Chrystusa" - to hasło Pieszej Pielgrzymki Diecezji Włocławskiej na Jasną Górę w 2022 roku. Z Włocławka już po raz 34. pielgrzymi wyruszą 6... 3 sierpnia 2022, 21:19 Oto NAJLEPSZE szkoły podstawowe w Inowrocławiu! Zobacz ranking TOP 14 podstawówek naszym mieście! [3 sierpnia 2022] Najlepsza szkoła podstawowa w Inowrocławiu. Która placówka mogłaby się poszczycić tym tytułem? Jeżeli jesteście tego ciekawi, to koniecznie sprawdźcie naszą... 3 sierpnia 2022, 21:19 Główna wygrana w grze Lotto padła w Inowrocławiu. 6 trafionych liczb w Szybkie 600! Kolejna wygrana w grach Lotto w Inowrocławiu. Tym razem główna wygrana w grze Lotto o Szybkie 600. Padła 28 lipca 2022 roku w kolekturze przy ulicy Andrzeja19.... 3 sierpnia 2022, 21:18 Pod Inowrocławiem jak w Chorwacji. To kamieniołom w Piechcinie. Zobaczcie zdjęcia! [4 sierpnia 2022] Gdzie wybrać się w weekend w wakacje 2022? Gdzie miło wypocząć? Proponujemy szybki wypad do "polskiej Chorwacji", czyli do kamieniołomu w Piechcinie (gmina... 3 sierpnia 2022, 21:18 Niewiele ponad 15 minut drogi z Inowrocławia, a widoki jak w Chorwacji. Warto tam pojechać. Zobacz zdjęcia Gdzie wybrać się w weekend w wakacje 2022? Gdzie miło wypocząć? Proponujemy szybki wypad do "polskiej Chorwacji", czyli do kamieniołomu w Piechcinie (gmina... 3 sierpnia 2022, 21:17 Takie imprezy będą w 2022 w Ciechocinku. Kalendarz najlepszych imprez w uzdrowisku Ciechocinek uzdrawia poTężnie. Najlepszym lekarstwem jest śmiech i zabawa. Na jakie imprezy w 2022 roku mogą liczyć mieszkańcy i kuracjusze? Kalendarz jest... 3 sierpnia 2022, 20:54 Pogrzeb Leszka Dzierżewicza, burmistrza Ciechocinka [zdjęcia, wideo] Ciechocinek, 30 lipca 2022 roku, pożegnał swojego długoletniego burmistrza, Leszka Dzierżewicza. Skąpane w deszczu uzdrowisko, a na ulicach tłumy ludzi, którzy... 3 sierpnia 2022, 20:53 W kompleksie „Europa” w Ciechocinku powstanie nowa kawiarnia i taras letni. Niedługo otwarcie [zdjęcia] Trwają prace w kompleksie „Europa” powstanie tu kawiarnia „Zdrojowa” i taras letni z sezonowym barem. Niebawem będzie otwarcie tej drugiej inwestycji.... 3 sierpnia 2022, 20:52 Sparingi piłkarskich drużyn z Kujawsko-Pomorskiego przed sezonem 2022/23 [wyniki, strzelcy] Podajemy wyniki sparingów drużyn piłkarskich z Kujawsko-Pomorskiego przygotowujących się do sezonu 2022/23. 3 sierpnia 2022, 20:47 Na seniorów czeka nie tylko 13 i 14 emerytura! Co jeszcze otrzymają emeryci w Polsce? Chodzi o duże pieniądze, nie tylko na leczenie! Dodatkowe pieniądze dla emerytów w Polsce. O tym, że seniorom się nie przelewa wiadomo od dawna. Teraz na szczęście emeryci mogą liczyć nie tylko na świadczenia... 3 sierpnia 2022, 20:38

Penalizacja ustawy zakłada karę wiezienia dla edukatorów seksualnych, zakazując tym samym edukacji seksualnej, propagowania antykoncepcji, przekazywania wiedzy o seksualności i uświadamiania o tym, jak dbać o swoje zdrowie i komfort psychiczny, a także o swoje ciało.
Z ostatniej chwili: Posłowie PiS zagłosowali za ustawą o zakazie edukacji seksualnej, kierując ją do dalszych prac w komisji. Przed Sejmem w Warszawie i w kilkudziesięciu miastach Polski odbywają się protesty. O odrzucenie szkodliwej ustawy w całości apelowało Polskie Towarzystwo Seksuologiczne. Tłum pod Sejmem skandował "Jakim prawem?!" Sejm zagłosował za skierowaniem projektu nowelizacji kodeksu karnego zakładającego penalizację edukacji seksualnej do dalszych prac w komisji. O odrzucenie projektu w całości wnioskowała posłanka Lewicy Joanna Scheuring-Wielgus. Sejm większością głosów odrzucił jej wniosek. Za skierowaniem projektu do dalszych prac głosowało 221 posłów PiS, sześcioro posłów Kukiz’15 ( Stanisław Tyszka, wybrany z listy PSL do Sejmu IX kadencji), dwóch posłów PSL (Jacek Tomczak, Marek Biernacki) i trzech posłów reprezentujących koło poselkie Konfederacji ( Robert Winnicki). Projekt wniesiony został jako obywatelski, co oznacza, że nie obejmuje go zasada dyskontynuacji. Będzie mógł być procedowany również w kolejnej kadencji Sejmu. Winnicki kontra Scheuring-Wielgus Przed samym głosowaniem Robert Winnicki pytał rząd Prawa i Sprawiedliwości, dlaczego pozwala na organizowanie Tęczowych Piątków. Głos zabrała Joanna Scheuring-Wielgus: „Dlaczego wprowadzanie gniot legislacyjny i ideologiczny? Dlaczego zrównujecie edukację seksualną z pedofilią?”. „Wara od naszych dzieci” – zakończyła swoje przemówieniem posłanka Lewicy. Gęstniejący od tłum młodych ludzi pod Sejmem skandował w tym czasie” „Ręce precz od naszych dzieci” (zobacz relację Krzysztof Paszyk (PSL) nie rozumiał sensu protestów: „Dlaczego chcecie zakazywać najskuteczniejszej metody do walki z pedofilią, czyli edukacji seksualnej?”. „Wysoka Izbo, ten projekt nie ma nic wspólnego z ochroną dzieci przed pedofilią” – komentowała Monika Wielichowska z PO. „To nie jest projekt, który dotyczy mnie, Kidawy-Błońskiej, ani Kaczyńskiego. Ten projekt dotyczy was, młodych ludzi!”. „Znowu przegłosowaliście bubel prawny. Mówicie o dzieciach, a projekt dotyczy osób małoletnich” – komentował kąśliwie z sejmowej mównicy tuż po głosowaniu Borys Budka. Autorem projektu jest Fundacja PRO-Prawo do życia, a pełnomocnikiem komitetu inicjatywy ustawodawczej był Olgierd Pankiewicz, prawnik związany z Ordo Iuris. Wczoraj podczas pierwszego czytania przedstawiciele klubu PiS oficjalnie wsparli projekt. Poseł Andrzej Matusiewicz stwierdził, że pomoże on realizować prawa dzieci do „poszanowania godności, wolności od przemocy psychicznej, ochrony jego prywatności i wrażliwości”, a także „prawo rodziców do wychowania dziecka zgodnie z przekonaniami”. Poseł PiS dodał także, że kara pozbawienia wolności przewidziana w projekcie (dwa i trzy lata w zależności od kwalifikacji) powinna wzrosnąć do pięciu lat. Co jest w projekcie? Autorzy projektu (do przeczytania na stronie Sejmu) chcą zakazać „demoralizacji i seksualizacji dzieci”. W tym celu proponują znowelizowanie art. 200b kodeksu karnego. Obecnie przepis ten stanowi: Art. 200b. Kto publicznie propaguje lub pochwala zachowania o charakterze pedofilskim, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2. Inicjatywa „Stop Pedofilii” zakłada rozwinięcie tego przepisu o kilka punktów. Od tej pory karać należałoby każdego kto „publicznie propaguje lub pochwala podejmowanie przez małoletniego obcowania płciowego”. Jeśli robi to za pomocą środków masowego przekazu kara wynieść może do trzech lat. Taka sama kara grozi zagrożone ma być „propagowanie i pochwalanie podejmowania przez małoletniego obcowania płciowego lub innej czynności seksualnej” podczas „działalności związanych z wychowaniem, edukacją, leczeniem małoletnich lub opieką nad nimi”. Pamiętać trzeba, że zgodnie z polskim prawem osobą małoletnią jest osoba poniżej 18 roku życia. W Polsce uprawiać seks i podejmować czynności seksualna mogą już osoby piętnastoletnie. Dlaczego autorzy projektu chcą karać za pochwalanie czegoś, co jest legalne? Taki zapis nie jest pomyłką, ani przypadkiem. W ustawie nie chodzi bowiem o walkę z pedofilią. Chodzi tak naprawdę o edukację seksualną W uzasadnieniu projektu czytamy: „Odpowiedzialne za »edukację« seksualną środowiska wchodzą do kolejnych placówek oświatowych w Polsce, rozbudzając dzieci seksualnie oraz promując wśród uczniów homoseksualizm, masturbację i inne czynności seksualne”. Jako przykłady zajęć „propagujących lub pochwalających podejmowanie czynności seksualnych przez osoby małoletnie” wymieniane są zajęcia dotyczące: antykoncepcji; profilaktyki ciąż wśród nieletnich i chorób przenoszonych drogą płciową (np. HIV i AIDS), dojrzewania i dorastania; dokument wymienia zwłaszcza takie problemy jak: – równość, tolerancja, różnorodność, – przeciwdziałanie dyskryminacji i wykluczeniu, – przeciwdziałanie przemocy, – homofobia, – tożsamość płciowa, gender. „Edukacja seksualna” nie musi się pojawiać w samym brzmieniu przepisu. Jeśli wiadomo, jaka stoi za nim intencja ustawodawcza, a ta sama siła polityczna ma wpływ na organy ścigania oraz chociażby kuratoria nadzorujące placówki oświatowe, efekt mrożący jest gwarantowany. Ale na edukatorach seksualnych może się nie kończyć. W myśl przepisów odpowiedzialny mógłby być ginekolog, który przepisze siedemnastolatce tabletki antykoncepcyjne, czy szkolny psycholog, który powie nastolatkowi, że masturbacja („inna czynność seksualna”) jest czymś zupełnie normalnym. Szczegółowo projekt „Stop pedofilii” omawialiśmy w tekście: Więzienie za edukację seksualną i przepisanie antykoncepcji. Projekt „Stop pedofilii” w Sejmie. Protesty w całej Polsce Pod Sejmem w Warszawie odbywa się demonstracja „Jesień średniowiecza” organizowana przez Warszawski Strajk Kobiet. Bierze w niej udział ponad tysiąc osób. Analogiczne wydarzenia odbywają się w całej Polsce, w Cieszynie, Gdańsku, Elblągu, Łodzi, Olsztynie, Wrocławiu, Węgorzewie. Ogólnopolski finał protestów ma odbyć się w piątek pod siedzibą Senatu. nagrywa pod Sejmem relację LIVE: Przeciwko zakazowi edukacji seksualnej Posted by on Wednesday, 16 October 2019 Eksperci protestują Głos w sprawie projektu zabrała Grupa Edukatorów Seksualnych Ponton, apelując do parlamentarzystów o natychmiastowe odrzucenie ustawy. „Jako Grupa Ponton mamy stały kontakt z młodymi ludźmi – mówią nam o problemach, troskach, potrzebach, a my ich słuchamy i wspieramy. Możemy zapewnić, że proponowana nowelizacja Kodeksu Karnego zadziała na szkodę najmłodszych Polek i Polaków, pozbawiając ich dostępu do rzetelnej edukacji (edukacja seksualna), opieki zdrowotnej (konsultacje ginekologiczne, dostęp do antykoncepcji czy tabletki „po”) oraz zwykłego, ludzkiego wsparcia w kwestiach seksualności, dojrzewania, rozwoju, budowania zdrowych związków” – czytamy w oświadczeniu. Ponton przypomina także, że zgodnie z badaniami aż 84 proc. Polek i Polaków dostrzega potrzebę przekazywania młodzieży wiedzy o seksualności w szkołach. Do odrzucenia projektu w pierwszym czytaniu wzywało posłów i posłanki także Polskie Towarzystwo Seksuologiczne: „Ustawa, zmierzając do uniemożliwienia prowadzenia działań z zakresu edukacji seksualnej w Polsce, patologizuje te bardzo potrzebne oddziaływania. Autorzy projektu Ustawy dążą do postawienia na równi edukacji seksualnej z propagowaniem pedofilii (nowe przepisy mają wejść w skład art. 200b Kodeksu karnego, który dotyczy propagowania pedofilii). Takie działanie nie znajduje żadnego poparcia w świetle obecnej wiedzy naukowej i międzynarodowych standardów prowadzenia edukacji seksualnej. Co więcej, choć autorzy Ustawy deklarują, że ich celem jest „ochrona dzieci i młodzieży przed deprawacją seksualną i demoralizacją”, to skutek ewentualnego zakazu będzie dokładnie przeciwny – wzrośnie zagrożenie przemocą seksualną w Polsce. Stanie się tak, ponieważ edukacja seksualna jest podstawowym działaniem zmniejszającym prawdopodobieństwo stania się zarówno ofiarą, jak i sprawcą przemocy seksualnej”. Dominika Sitnicka Absolwentka Prawa i Filozofii Uniwersytetu Warszawskiego. Publikowała w Dwutygodniku, Res Publice Nowej i Magazynie Kulturalnym. Pisze o polityce i mediach. Prowadzi relacje LIVE w mediach społecznościowych.
Podważanie godności młodzieży LGBT i innych uczniów na zajęciach z edukacji seksualnej może wyrządzić długotrwałe szkody.
Ludzi online: 226, w tym 8 zalogowanych użytkowników i 218 gości. Wszelkie demotywatory w serwisie są generowane przez użytkowników serwisu i jego właściciel nie bierze za nie odpowiedzialności. PiS zagłosował za kontrowersyjną ustawą o zakazie edukacji seksualnej w szkołach. Oburzenie, a właściwie przerażenie, do czego może to doprowadzi, jest ogromne. Komu to zawdzięczamy? To
Ludzi online: 802, w tym 4 zalogowanych użytkowników i 798 gości. Użytkowników: 320082, obrazków: 503644, w tym dodanych dziś: 35, wczoraj: 45 przedwczoraj: 0, czekających na rozpatrzenie: 0 Kopiowanie wskazane za podaniem źródła.

Krucjata ideologiczna prawicy dotycząca edukacji seksualnej raczej nie przemówiła do większości Polaków. Chcemy, by dzieci o seksie uczyły się rzeczy różnorodnych, a nie wyłącznie tych zgodnych z nauką Kościoła - wynika z sondażu IPSOS dla OKO.press

Pomysłodawcą projektu jest Fundacja Stop Pedofilii. Chodzi o rozszerzenie art. 200b zakazującego propagowania i pochwalania czynów pedofilskich. Wzbogacona wersja przepisu penalizowałaby także każdą formę pochwalania i propagowania obcowania płciowego małoletnich - mają za to grozić nawet trzy lata więzienia. W uzasadnieniu wnioskodawcy tłumaczą, że ma to uniemożliwić seksualizację dzieci. Krytykują też propagowanie standardów edukacji seksualnej stworzonych przez Światową Organizację Zdrowia, według części środowisk prawicowych są one równoznaczne zachęcaniem dzieci do masturbacji i szerzeniem "ideologii LGBT". Sejm znalazł czas na obywatelskie projekty - aborcja, kary za edukację seksualną i dzieci na polowaniach>> Rzetelna edukacja seksualna jest prawem - Ten projekt popieramy jako Ministerstwo Sprawiedliwości. Uważamy, że zmierza on w słusznym celu ochrony dzieci. Wczesna seksualizacja nie tylko zaburza rozwój emocjonalny i intelektualny dziecka, ale może prowadzić do uzależnienia od pornografii, różnych zachowań kompulsywnych, co w efekcie prowadzi do rozpadu rodzin i innych negatywnych zachowań - powiedział wiceminister sprawiedliwości Marcin Warchoł, prosząc o skierowanie projektu do dalszych prac. Projekt krytykowała Helsińska Fundacja Praw Człowieka i - jak mówi adwokat Marcin Wolny - swoją negatywną opinię podtrzymuje. -To próba wykorzystania prawa karnego do ingerowania w treść zajęć z zakresu edukacji seksualnej, wywarcia efektu mrożącego na osoby uczące tego przedmiotu. Będzie to stosunkowo łatwe biorąc pod uwagę fakt, że projekt posługuje się pojemnymi pojęciami, które treścią wypełnią organy ścigania. Mam wątpliwości, czy wpisywanie do kodeksu karnego tego rodzaju rozwiązań stanowi środek konieczny i proporcjonalny - mówi adw. Marcin Wolny. Dodaje, że młodzież w polskich szkołach zasługuje na profesjonalną edukację seksualną. Komitet Praw Dziecka w swoich zaleceniach wskazuje, że edukacja taka powinna poruszać takie treści jak równość płci, różnorodność seksualna, zdrowie seksualne, odpowiedzialne zachowania seksualne, rodzicielstwo, prewencja chorób przenoszonych drogą płciową czy zapobieganie przemocy i wczesnym ciążom. Mankamentem obywatelskiej propozycji może być fakt, że tak skonstruowany przepis to podstawa do ukarania każdego, nawet rodzica, który tłumaczy własnemu dziecku konsekwencje podejmowania współżycia przed ukończeniem 18. roku życia, stwierdzając np., że jest to normalne lub doradzając w kwestii doboru antykoncepcji. Pochwalanie w rozumieniu oznacza bowiem wyrażanie aprobaty, wskazywanie na zalety określonych zachowań, usuwające wątpliwości czy zastrzeżenia co do ich zaaprobowania. Czytaj także: RPO: Zakaz edukacji seksualnej to ograniczanie praw i wolności>> ------------------------------------------------------------------------------------------------------------------- Linki w tekście artykułu mogą odsyłać bezpośrednio do odpowiednich dokumentów w programie LEX. Aby móc przeglądać te dokumenty, konieczne jest zalogowanie się do programu. Dostęp do treści dokumentów w programie LEX jest zależny od posiadanych licencji. START NOW. Część I: Wstęp. opublikowało deklarację dotyczącą zdrowia seksualnego.. W dokumencie tym również stwierdzono, że prawa. seksualne są ważne dla umożliwienia osiągnięcia zdrowia. seksualnego przez wszystkich 32 .. W oparciu o ocenę wspomnianych powyżej definicji. W Sejmie właśnie odbywa się pierwsze czytanie projektu obywatelskiego "Stop pedofilii". Projekt zakłada penalizację edukacji seksualnej. PiS w pełni popiera projekt, posłowie partii domagali się jedynie wyższych kar za "przestępstwo". Piotr Kaleta (PiS) zwracał się do Joanny Scheuring-Wielgus z homofobicznym "dowcipem": "proszę pozdrowić Biedronia" Trwa właśnie „odwieszone posiedzenie” Sejmu, podczas którego, zgodnie z zapowiedziami, odbywa się pierwsze czytanie projektu obywatelskiego „Stop pedofilii”. Wypowiedzi klubu PiS, który do tej pory projektu obywatelskiego nie komentował jednoznacznie, wskazują na to, że projekt przejdzie pierwsze czytanie i zostanie skierowany do prac w komisji. Aktualizacja: zarządzono przerwę w posiedzeniu Sejmu. Blok głosowań odbędzie się w środę, 16 października, w godzinach Projekt obywatelski „Stop pedofilii” analizowaliśmy szczegółowo w tekście: Więzienie za edukację seksualną i przepisanie antykoncepcji. Projekt „Stop pedofilii” w Sejmie. Projekt, przygotowany przez środowiska ultrakatolickie, zakłada rozwinięcie art. 200b kodeksu karnego, który penalizuje „pochwalanie zachowań o charakterze pedofilskim”. Projekt zamierza rozszerzyć penalizację o „propagowanie lub pochwalanie podejmowania przez małoletniego obcowania płciowego lub innej czynności seksualnej (…) w związku z wychowywaniem, edukacją, leczeniem małoletnich lub opieką na terenie szkoły”. Takie przestępstwo zagrożone miałoby być karą do 3 lat więzienia. Choć w projekcie nie pojawia się wprost „edukacja seksualna”, to autorzy nie ukrywają, że właśnie o nią chodzi. Niejasne i na pozór niewinne sformułowania „propagowanie” czy „pochwalanie” w intencji projektodawców mogą być uznawane za podstawę do zakazu nowoczesnej edukacji seksualnej, której istotą jest otwarta rozmowa i przekazywanie wiedzy o obcowaniu seksualnym i w ogóle ludzkiej seksualności, w tym zagrożeniach, jakie grożą młodym ludziom (pedofilia). W uzasadnieniu projektu czytamy: „Odpowiedzialne za »edukację« seksualną środowiska wchodzą do kolejnych placówek oświatowych w Polsce, rozbudzając dzieci seksualnie oraz promując wśród uczniów homoseksualizm, masturbację i inne czynności seksualne”. Jako przykłady zajęć „propagujących lub pochwalających podejmowanie czynności seksualnych” wymieniane są zajęcia dotyczące: antykoncepcji; profilaktyki ciąż wśród nieletnich i chorób przenoszonych drogą płciową (np. HIV i AIDS), dojrzewania i dorastania; dokument wymienia zwłaszcza takie problemy jak: – równość, tolerancja, różnorodność, – przeciwdziałanie dyskryminacji i wykluczeniu, – przeciwdziałanie przemocy, – homofobia, – tożsamość płciowa, gender. Zakaz „propagowania nietradycyjnych zachowań seksualnych wśród nieletnich” w Rosji Putina stanowi bat na osoby LGBT (prezydent Duda wyrażał zainteresowanie takim rozwiązaniem), w Polsce ustawa miałaby chronić młodzież przed wiedzą o seksualności niezgodną z katolickim nauczaniem o grzechu, czystości i wierności małżeńskiej (zobacz „Katecheza o seksie”). Projekt nowelizacji kodeksu karnego Art. 200b. §1. Kto publicznie propaguje lub pochwala zachowania o charakterze pedofilskim, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2. §2. Tej samej karze podlega, kto publicznie propaguje lub pochwala podejmowanie przez małoletniego obcowania płciowego. §3. Jeżeli sprawca dopuszcza się czynu określonego w §2 za pomocą środków masowego komunikowania, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3. §4. Kto propaguje lub pochwala podejmowanie przez małoletniego obcowania płciowego lub innej czynności seksualnej, działając w związku z zajmowaniem stanowiska, wykonywaniem zawodu lub działalności związanych z wychowaniem, edukacją, leczeniem małoletnich lub opieką nad nimi albo działając na terenie szkoły lub innego zakładu lub placówki oświatowo-wychowawczej lub opiekuńczej, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3. Projekt jest nie tylko drakoński, ale zawiera wiele błędów. Przede wszystkim posługuje się pojęciem „osoby małoletniej”, czyli takiej, która ma mniej niż 18 lat. Tymczasem według polskiego prawa osoby powyżej 15 roku życia mogą podejmować aktywność seksualną. W myśl tych przepisów odpowiadałaby zatem nie tylko szkolna psycholożka mówiąca dwunastolatkowi, że masturbacja jest normalnym zjawiskiem, ale także seksedukatorka, która wyjaśnia siedemnastolatkom, jak bezpiecznie uprawiać seks. PiS i Konfederacja popierają W imieniu klubu PiS stanowisko wygłosił poseł Andrzej Matusiewicz. „Jak widzimy – obecna ochrona jest niepełna i niewystarczająca – perorował. Projekt zapewnia pełniejszą realizację praw człowieka, realizuje ochronę dóbr dziecka, poszanowania godności, wolności od przemocy psychicznej, ochrony jego prywatności i wrażliwości. To wszystko wartości konstytucyjne. Projektowana zmiana w pełni realizuje prawo rodziców do wychowania dziecka zgodnie z przekonaniami”. PiS jednak uważa, że projekt powinien mocniej penalizować. Matusiewicz zwrócił uwagę, że przestępstwo zagrożone karą do trzech lat więzienia może zostać warunkowo umorzone. Dlatego propozycją PiS jest kara pięcioletniego więzienia. Zachwycony ustawą był także Jacek Wilk, poseł z list Kukiz’15, polityk Konfederacji: „Tak intymne sfery nie mogą być roztrząsane w szkołach”. Opozycja nawołuje do odrzucenia Krytykowali projekt: Arkadiusz Myrcha (KO): „Lektura nie pozostawia złudzeń, że chodzi o kryminalizację edukacji seksualnej”. „To manifest, a nie merytoryczne uzasadnienie ustawy, brakuje badań, opinii ekspertów, analizy orzecznictwa”. Krzysztof Paszyk (PSL): „To projekt, który penalizuje wszystkie inicjatywy edukujące dzieci, młodzież o sprawach seksualności i fizyczności”. „Mówię z perspektywy rodzica: Państwo widzicie zagrożenie nie w tym miejscu, gdzie ono występuje. Największe zagrożenie jest tu – w telefonach, tabletach, smartfonach. Dzieci w smartfonach mają pornografię w najgorszym wydaniu”. Joanna Scheuring-Wielgus (Lewica) zwracała uwagę, że to nie edukacja seksualna jest problemem, ale jej brak. Wypomniała Stanisławowi Piotrowiczowi obronę księdza pedofila, przypomniała o „ciumkaniu„. Po wystąpieniu Scheuring-Wielgus na mównicę wszedł Piotr Kaleta z PiS, krytykując jej wystąpienie. Swoje wystąpienie skończył słowami „proszę pozdrowić Roberta Biedronia”, co stanowiło czytelną homofobiczna aluzję do orientacji homoseksualnej lidera Wiosny, która – według propagandy homofobicznej – łączy się z pedofilią. Jarosław Kaczyński ostrzegał w kampanii wyborczej przed zagrożeniem „naszych dzieci” ze strony LGBT. Głosowanie nad projektem odbędzie się w środę 16 października ok. Co istotne, projektów obywatelskich nie obejmuje zasada dyskontynuacji. Oznacza to, że nawet jeśli ustawa przejdzie w środę tylko pierwsze czytanie, będzie mogła trafić do komisji i na kolejne czytania w następnej kadencji Sejmu. Dominika Sitnicka Absolwentka Prawa i Filozofii Uniwersytetu Warszawskiego. Publikowała w Dwutygodniku, Res Publice Nowej i Magazynie Kulturalnym. Pisze o polityce i mediach. Prowadzi relacje LIVE w mediach społecznościowych.

Głosowanie europarlamentu w sprawie edukacji seksualnej nie po myśli PiS. Rezolucja PE potępiająca penalizację edukacji seksualnej w Polsce przyjęta! 471 głosów za, 128 przeciw, 57 Edukacja seksualna. 170 likes. Society & Culture Website. Edukacja seksualna. August 26 at 2:49 AM ·.

źródło: Wczoraj odbyło się głosowanie w Sejmie, na którym przegłosowano ustawę o zakazie edukacji seksualnej. Projekt trafił do prac komisji. Co to oznacza w praktyce? Na popołudniowym posiedzeniu Sejmu przegłosowano penalizację ustawy „Stop Pedofilii”, zakazującej edukacji seksualnej. Projekt ustawy trafił do dalszych prac w komisji sejmowej 221 głosami PiS, 6 głosami posłów Kukiz'15, 3 posłów Konfederacji i 2 posłów PSL. Projekt obywatelski zakłada 5 lat pozbawienia wolności dla edukatorów seksualnych. Chociaż dokument przeszedł pierwsze czytanie nie oznacza, że wejdzie w życie. Nad penalizacją pochylą się instytucje, których zadaniem jest sprawdzić rzetelność przepisów i zgodność z obowiązującym prawem (np. prawem karnym). Warto jednak wiedzieć, czego mogą pozbawić nas politycy, którzy przegłosowali ustawę o zakazie edukacji seksualnej. PiS przegłosował ustawę o zakazie edukacji seksualnej - co to oznacza? Czego dokładnie dotyczy penalizacja ustawy „Stop Pedofilii”? Przede wszystkim edukacji seksualnej w szkołach. Dotyka takich zagadnień jak: tolerancja, dojrzewanie, świadomość swojego ciała, umiejętność odmawiania w sytuacjach intymnych, antykoncepcja, homoseksualizm i choroby weneryczne. Według zawartych w niej przepisów homoseksualizm jest szkodliwy dla zdrowia. „Wobec promocji wśród polskich uczniów homoseksualizmu, stanowiącego zagrożenie dla ich zdrowia (…) istnieje pilna potrzeba przyjęcia proponowanych regulacji i zwiększenia ochrony prawnej dzieci przed demoralizacją i przemocą seksualną”, czytamy w uzasadnieniu, które znajdziecie tutaj >>>. Kolejną kwestią jest pozbawienie dzieci wiedzy o chorobach przenoszonych drogą płciową. Najlepszą metodą zapobiegania nieletnich ciąż i chorób jest profilaktyka, której - gdy ustawa faktycznie wejdzie w życie - zabraknie. To samo dotyczy antykoncepcji (np. prezerwatyw, tabletek hormonalnych) oraz antykoncepcji awaryjnej. Jak wygląda sytuacja kobiet w Polsce po wyborach parlamentarnych? Oto, co musicie wiedzieć! >>> Karą za „propagowanie zachowań seksualnych wśród małoletnich” mają być objęci nie tylko edukatorzy seksualni, ale również lekarze (którzy np. przepiszą 17-letniej dziewczynie tabletki antykoncepcyjne), nauczyciele (rozmawiający z uczniami np. masturbacji lub chorobach przenoszonych drogą płciową), a także każdy (w tym aktywiści oraz dziennikarze), kto publicznie podejmuje tematykę edukacji seksualnej młodych ludzi. Warto w tym miejscu wspomnień o znaczącym błędzie, który wkradł się w projekt, jakim jest sformułowanie „małoletni”. Zgodnie z prawem „osoba małoletnia” nie ukończyła 18 roku życia. Tymczasem według obowiązujących w Polsce przepisów osoby, które mają 15 lat, mogą być aktywnie seksualne. Podsumowując, według projektu ustawy „Stop Pedofilii” edukacja seksualna (a więc wiedza o antykoncepcji, homoseksualizmie, tolerancji, dorastaniu, zmieniającym się ciele, popędzie seksualnym czy masturbacji) demoralizuje i zachęca dzieci do przemocy seksualnej „rozbudzając dzieci seksualnie oraz promując wśród uczniów homoseksualizm, masturbację i inne czynności seksualne”. Obecnie wszystko znajduje się w rękach instytucji, które sprawdzą projekt o penalizacji ustawy o zakazie edukacji seksualnej w szkołach pod kątem zgodności z obowiązującym prawem. Zobacz także: PiS poparł dziś ustawę zakazującą edukacji seksualnej zaznaczając, że jest za zwiększeniem kary więzienia z 3 do 5 lat. Pod Sejmem ustawia się coraz więcej policji. Głosowanie jutro o 17:30, Organizacja "Stop Pedofilii" zbiera podpisy pod projektem nowelizacji Kodeksu karnego. Zmiana ma polegać na rozszerzeniu art. 200b zakazującego propagowania i pochwalania czynów pedofilskich. Wzbogacona wersja przepisu penalizowałaby także każdą formę pochwalania i propagowania obcowania płciowego małoletnich. Edukacja seksualna dzieli rzeczników>> Uświadamianie na cenzurowanym Proponowana wersja przepisu zakłada, że osobie, która publicznie propaguje lub pochwala podejmowanie przez małoletniego obcowania płciowego, grozić będzie do dwóch lat pozbawienia wolności, czyli tyle samo co za pochwalanie zachowań pedofilskich. Co ciekawe, surowsza kara - bo 3 lata pozbawienia wolności - grozić ma każdemu, kto propaguje lub pochwala podejmowanie przez małoletniego obcowania płciowego lub innej czynności seksualnej, działając w związku z zajmowaniem stanowiska, wykonywaniem zawodu lub działalności związanych z wychowaniem, edukacją, leczeniem małoletnich lub opieką nad nimi albo działając na terenie szkoły lub innego zakładu lub placówki oświatowo-wychowawczej lub opiekuńczej. Pedofilia i homopropaganda W uzasadnieniu autorzy projektu tłumaczą że: "edukacja seksualna, w trakcie której rozbudza się dzieci seksualnie i oswaja się z homoseksualizmem, jest wykorzystywana jako narzędzie przez lobby LGBT do realizacji radykalnych celów politycznych, do legalizacji w Polsce adopcji dzieci przez homoseksualistów”. - Samozwańczy edukatorzy seksualni grasują w szkołach i zachęcają uczniów to masturbacji i innych obrzydliwych rzeczy. Krzywdzą w ten sposób dzieci. Chcemy ich powstrzymać - tłumaczy Mariusz Dzierżawski z Fundacji Pro -prawo do życia, która przygotowała obywatelski projekt. Dodaje, że termin złożenia dokumentu w Sejmie to 18 lipca 2019 r. W uzasadnieniu autorzy wskazują, że projekt to sprzeciw wobec: masowego oswajania dzieci i młodzieży z treściami niszczącymi poczucie wstydu, naturalnąochronę przed wykorzystywaniem seksualnym promocji wśród polskich uczniów homoseksualizmu, stanowiącego zagrożenie dla ich zdrowia,- wykorzystywania "edukacji" seksualnej do uzależnienia dzieci od seksu, forsowania edukacji seksualnej, opartej o Standardy Edukacji Seksualnej w Europie przez władze niektórych miast polskich Kara nie tylko dla edukatorów Według Mariusza Dzierżawskiego przepisy w projekcie sformułowano jasno i nie pozostawiają większego pola do interpretacji. Tymczasem przepis obejmowałby sprzedaż małoletniemu prezerwatyw lub rozmowę, w której rodzic tłumaczy własnemu dziecku konsekwencje podejmowania współżycia przed ukończeniem 18. roku życia. Część dotycząca propagowania współżycia nie obejmuje, jedynie czynów o charakterze publicznym. Jak tłumaczy prof. Andrzej Marek w komentarzu do kodeksu karnego w odniesieniu do zapisu dotyczącego czynów pedofilskich, propagowanie to przekazywanie, upowszechnianie wzorca zachowań o charakterze pedofilskim. Pochwalanie w rozumieniu KK oznacza natomiast wyrażanie aprobaty, wskazywanie na zalety określonych zachowań, usuwające wątpliwości czy zastrzeżenia co do ich zaaprobowania. Seks legalny, rozmowa o nim już nie Uwagę na szeroki zakres przepisu zwraca również Katarzyna Banasiak z Grupy Ponton. Jej zdaniem pomysł jest absurdalny i stwarza niebezpieczeństwo dla nauczycieli, pedagogów, psychologów szkolnych, edukatorów i edukatorek, ale przede wszystkim jest ogromnym zagrożeniem dla dzieci i młodzieży. - To rozwiązanie niezgodne z Konstytucją, gdyż ogranicza prawo do edukacji i ochrony zdrowia - podkreśla Katarzyna Banasiak. - Obecnie w Polsce można legalnie uprawiać seks od 15 roku życia. W tym projekcie nie ma ani słowa o tym, jak pomysłodawcy zamierzają rozwiązać sytuację, gdzie legalnie nastolatek może uprawiać seks, ale jakiekolwiek udzielenie mu informacji jak ma przy tym zadbać o swoje zdrowie i bezpieczeństwo, będzie zagrożone pozbawieniem wolności. To zdumiewające, że są osoby, które za szerzenie wiedzy medycznej, psychologicznej, popartej badaniami naukowymi, dostosowanej do zaleceń Światowej Organizacji Zdrowia zrzeszającej 194 kraje, chcą kogokolwiek karać czy piętnować takie postawy. Pokazuje to absolutne odrealnienie i nieznajomość świata dzisiejszych nastolatków - podkreśla. Edukatorka dodaje, że do nadużyć i molestowania dochodzi raczej, gdy brakuje rzetelnej edukacji seksualnej. Katarzyna Banasiak podkreśla także, że autorzy projektu w ogóle nie biorą pod uwagę, że edukacja seksualna w szkołach prowadzona jest za zgodą rodziców. Rzetelna edukacja niezbędna dla bezpieczeństwa - Taki przepis byłby głupotą w najczystszej postaci - ocenia adwokat Joanna Parafianowicz. - Wielu tragedii w rodzaju: nastolatka rodzi dziecko, nie wiedząc w ogóle, że jest w ciąży, dałoby się uniknąć właśnie dzięki rzetelnej edukacji seksualnej. Dzieci, z którymi nikt nie rozmawia o seksie, rzucane są na głęboką wodę, w internecie spotykają się z wiedzą, która może zaniżyć ich poczucie wartości oraz skrzywić spojrzenie na to, co jest normą, a co nią nie jest - dodaje. Tłumaczy, że w przepisie nie da się za bardzo rozróżnić, co jest edukacją seksualną, a co propagowaniem lub pochwalaniem podejmowania obcowania płciowego. Jej zdaniem powinno się propagować dostrzeganie i przestrzeganie granic oraz rozróżnianie, co jest dobrym a co złym dotykiem. - Zamiast tego typu inicjatyw, potrzebne byłoby stworzenie porządnego systemu pomocy dzieciom w sprawach, które dotyczą molestowania. W swojej praktyce procesowej, często spotykam się z sytuacjami, gdy ofiara nie miała do kogo się zwrócić, a sprawca był bezkarny przez wiele lat. Dziecko, które nie potrafi rozróżnić dobrych zachowań od nadużyć, jest często pozostawione same sobie - konstatuje prawniczka. ------------------------------------------------------------------------------------------------------------------- Linki w tekście artykułu mogą odsyłać bezpośrednio do odpowiednich dokumentów w programie LEX. Aby móc przeglądać te dokumenty, konieczne jest zalogowanie się do programu. Dostęp do treści dokumentów w programie LEX jest zależny od posiadanych licencji. Czwartek, 17.10.2019 Ustawa o zakazie edukacji seksualnej przegłosowana, trafi do dalszych prac komisji Piątek, 09.11.2018 Szkocja pierwszym krajem z lekcjami o LGBTQ w szkołach Czwartek, 02.11.2017 Robert Biedroń: gej jest ok! Czwartek, 03.07.2014 250 tys. osób przeciwko "genderowej edukacji seksualnej"
Treść zgłoszonego przez posłów Ruchu Palikota projektu ustawy o edukacji seksualnej składająca się na druk sejmowy 1298 jest powtórzeniem treści projektu, który wcześniej był procedowany pod numerem 1036. Projekt budzi zasadnicze wątpliwości co do zgodności z art. 18 oraz art. 53 ust. 3 Konstytucji RP. Narusza on zasady techniki prawodawczej oraz operuje nieadekwatną wiedzą o istniejącym stanie prawnym jak i o realiach życia społecznego. Wstęp: błędna kwalifikacja projektu Treść zgłoszonego przez posłów Ruchu Palikota projektu ustawy o edukacji seksualnej (druk sejmowy 1298) stanowi powtórzenie części unormowań, zgłoszonego przez tych samych posłów przed rokiem, projektu ustawy o świadomym rodzicielstwie (druk sejmowy 562). Konkretnie, chodzi o art. 6 owego wcześniejszego projektu oraz o mający jeszcze szerszy zakres zastosowania art. 16. Projekt ustawy o świadomym rodzicielstwie został odrzucony przez Sejm 10 października 2012 r. a już w miesiąc później, jego część została powtórzona jako projekt ustawy o edukacji seksualnej, któremu nadano nr 1036. Projekt ten został wycofany 13 stycznia a następnie zgłoszono go na nowo i jest procedowany pod numerem 1298. Zgodnie z § 96 ust. 1, rozporządzenia Prezesa Rady Ministrów z dnia 20 czerwca 2002 r. w sprawie „Zasad techniki prawodawczej”, analizowany tutaj projekt ustawy zawarty w druku sejmowym 1298, powinien być nazwany projektem „o zmianie ustawy o planowaniu rodziny, ochronie płodu ludzkiego i warunkach dopuszczalności przerywania ciąży oraz ustawy o systemie oświaty”. W rzeczywistości bowiem, nie jest to projekt samoistnej regulacji, ale nowelizacji dwóch ustaw polegający na wykreśleniu jednego przepisu z ustawy z dnia 7 stycznia 1993 r. o planowaniu rodziny, ochronie płodu ludzkiego i warunkach dopuszczalności przerywania ciąży oraz na dodaniu jednego artykułu do ustawy o systemie oświaty. Projekt ustawy przewiduje wykreślenie art. 4 ustawy o planowaniu rodziny, zgodnie z którego ust. 1, do programów nauczania szkolnego wprowadzono wiedzę o życiu seksualnym człowieka, zasady świadomego i odpowiedzialnego rodzicielstwa, wiedzę o wartości rodziny, o życiu w fazie prenatalnej, o metodach i środkach świadomej prokreacji. Przedmiot ten nauczany jest w szkołach pod nazwą „wychowanie do życia w rodzinie”. W jego miejsce, projektodawcy na mocy art. 13b ustawy o systemie oświaty chcą wprowadzić nowy przedmiot o nazwie „wiedza o seksualności człowieka”. Unormowanie to, jedynie od strony formalno redakcyjnej różni się od art. 6, odrzuconego projektu ustawy o świadomym rodzicielstwie (druk sejmowy 562). W projekcie tamtym również przewidywano nowy przedmiot o nazwie „wiedza o seksualności człowieka”. Za każdym razem chodzi o zredukowanie nauczanych treści do wiedzy o ludzkiej seksualności, pomijając wiedzę o wartościach rodzinnych i o życiu prenatalnym człowieka. Proponowany przedmiot „wiedza o seksualności człowieka” obejmuje szereg nowych treści programowych (art. 13b ust. 3). Do treści tych należy wiedza na temat rozwoju psychoseksualnego człowieka, tożsamości seksualnej, społecznych i kulturowych aspektów aktywności seksualnej, praw seksualnych. Pominięto natomiast obecną w aktualnej ustawie o planowaniu rodziny, wiedzę o wartości rodziny i o życiu w fazie prenatalnej. Nowelizacja ta polega zatem na wyeliminowaniu tych ostatnich treści z programów nauczania i zredukowaniu przedmiotu do zagadnień związanych z seksualnością. Manipulacja treścią opinii Sądu Najwyższego. W uzasadnieniu projektu ustawy o edukacji seksualnej w istotny sposób zniekształcono treść opinii Sądu Najwyższego z dn. 12 kwietnia 2012 r. (BSA I – 021 – 41/12) odnoszącej się do odrzuconego 10 października projektu ustawy o świadomym rodzicielstwie. W uzasadnieniu obecnego projektu ustawy napisano: „… polski Sąd Najwyższy, w opinii do projektu ustawy o świadomym rodzicielstwie (Sejm VII kadencji, druk nr 562) stwierdził, że „z pełną aprobatą można przyjąć propozycję nauczania o profilaktyce zdrowotnej, ochronie przed przemocą seksualną, kształtowaniu relacji partnerskich” (s. 9 uzasadnienia projektu). W rzeczywistości stanowisko Sądu Najwyższego w tej kwestii było następujące: „O ile z pełną aprobatą można przyjąć propozycję nauczania o profilaktyce zdrowotnej, ochronie przed przemocą seksualną, kształtowaniu relacji partnerskich, o tyle poważne wątpliwości budzi pominięcie nauki o wartości rodziny oraz życiu dziecka w fazie prenatalnej, które przewiduje aktualnie obowiązująca ustawa” (wytłuszczono fragmenty pominięte). Zasadność pominięcia w programie przedmiotu nauki o rodzinie i wartości małżeństwa w świetle Konstytucji. W konkluzji swoich rozważań dotyczących propozycji wprowadzenia przedmiotu „wiedza o seksualności człowieka” Sąd Najwyższy wskazał, iż nauczanie o seksualności człowieka nie może pomijać nauki o rodzinie i wyjaśniania, że odpowiedzialne rodzicielstwo (w sytuacjach typowych, a zarazem oczekiwanych w polskim prawie) powinno być poprzedzone zawarciem związku to stanowisko SN stwierdził, że pominięcie w nowej ustawie części dotychczasowych przesłanek uznaje się za działanie celowe, które może niekiedy oznaczać nawet wprowadzenie zakazu kierowania się nimi. Posunięcie takie nie jest w analizowanym przypadku dopuszczalne za względu na obowiązywanie zasady ustrojowej wynikającej z art. 18 Konstytucji, czyniącej małżeństwo i rodzinę przedmiotem ochrony i opieki Rzeczypospolitej. Sąd Najwyższy podkreślił jednocześnie, że art. 18 stanowi samoistną podstawę oceny konstytucyjności, zatem „unormowania ustawowe, które przekreślałyby istniejący system ochrony i opieki wartości rodzinnych, mogłyby – tylko z tego powodu – zostać uznane za niezgodne z Konstytucją” a tym samym uzasadnione są „wątpliwości co do zgodności z Konstytucją omówionej zmiany, którą przewiduje projekt ustawy”. Sąd Najwyższy uzasadniał swoje stanowisko następująco: „Artykuł 18 Konstytucji jest normą nadrzędną i wiążącą dla ustawodawcy zwykłego oraz dla wszystkich podmiotów stosujących prawo w procesie jego wykładni. Przyjmuje się, że wszystkie przepisy prawa, łącznie z normami Konstytucji, należy interpretować i stosować w sposób pozwalający na najpełniejsze uwzględnienie wartości aksjologicznych związanych z instytucją małżeństwa i rodziny. W związku z tym przygotowanie do „odpowiedzialnego macierzyństwa i ojcostwa”, o których mowa w art. 6 ust. 3 projektu ustawy, nie wydaje się możliwe bez przekazania informacji o rodzinie, powstającej wskutek zawarcia małżeństwa, bo nadal taki jest (mimo niewątpliwych zmian społecznych i obyczajowych) obowiązujący normatywny model rodziny zagwarantowany w Konstytucji, jako zasada ustrojowa państwa polskiego. Sąd Najwyższy jednocześnie podkreślił, „że wśród głównych celów polityki ludnościowej Polski, przedstawionych przez Rządową Radę Ludnościową w marcu 2012 r., na pierwszym miejscu wymieniono „tworzenie warunków sprzyjających powstawaniu rodzin, przede wszystkim poprzez zawierania małżeństw i realizację planów prokreacyjnych” co jest w pełni zgodne ze wskazówkami wynikającymi z treści art. 18 Konstytucji RP. Realizacji tego celu powinna służyć, między innymi, edukacja młodzieży. Nie może ona koncentrować się głównie na problematyce seksualności, a pomijać (lub marginalizować) nauczanie o roli rodziny tworzonej przez zawarcie małżeństwa. Program przedmiotu nauczania, o treści wskazanej w aktualnie obowiązującej ustawie, lepiej realizuje wymagania konstytucyjne od zaproponowanego w opiniowanym projekcie”. Pominięcie nauki o życiu dziecka w fazie prenatalnej. Sąd Najwyższy negatywnie ocenił również pominięcie w zakresie przedmiotu „wiedza o seksualności człowieka” informacji dotyczących życia dziecka w fazie prenatalnej. W opinii o projekcie wskazano, iż wiedza taka jest szczególnie istotna w kontekście propozycji poszerzenia możliwości stosowania aborcji, podnosząc, iż trudno decydować świadomie, gdy nie ma się wiedzy, między innymi, o stanie rozwoju w danym okresie życia płodowego i kolejnych etapach życia dziecka, które ma zostać unicestwione wskutek przerwania ciąży. Ponadto zauważył, iż brak wiedzy o życiu płodowym dziecka ułatwia podjęcie decyzji o aborcji, która wszak co do zasady jest zakazana przez prawo polskie. Kwestia zasadności przyjęcia nowej ustawy. Projektodawcy uzasadniając konieczność przyjęcia proponowanej ustawy wskazuje na szereg międzynarodowych dokumentów, które podkreślają konieczność edukacji seksualnej dzieci i młodzieży. Podnosi przy tym, iż Polska zobowiązała się na mocy tych dokumentów do wprowadzenia edukacji seksualnej, zaś niniejszy projekt ustawy ma na celu realizację tych zobowiązań. Jednocześnie jednak nie wskazano na żadne międzynarodowe umowy, które zobowiązywałyby Polskę do wprowadzenia edukacji seksualnej w kształcie określonym w projekcie. Co więcej, nie wyjaśniono, dlaczego pomija się fakt, że wiedza z zakresu seksualności człowieka jest nauczana w ramach przedmiotu „wychowanie do życia w rodzinie”, co zresztą projektodawca sam przyznaje (s. 21). W uzasadnieniu projektu znalazły się również nieprawdziwe informacje: Twierdzi się tam: … niedopuszczalne jest rozwiązanie stosowane obecnie na gruncie polskim, zgodnie z którym nauczyciel odpowiedzialny za prowadzenie zajęć z edukacji seksualnej ma prawo wyboru programu odpowiadającego jego opcji światopoglądowej. Wbrew tym bezpodstawnym stwierdzeniom, żaden przepis prawa nie daje nauczycielowi prawa wyboru programu odpowiadającego jego opcji światopoglądowej. Jeżeli – zdaniem projektodawcy – takie przypadki się zdarzają, to powinien to wykazać. Co więcej, proponowane, nowe przepisy nie wprowadzają żadnych rozwiązań, które mogłyby zapobiegać owej rzekomej praktyce, nawet, jeśliby ona istniała, co jednak w najmniejszym nawet stopniu nie zostało uprawdopodobnione. W dalszym ciągu uzasadnienia bezpodstawnie stwierdza się, że obowiązywanie dotychczasowych przepisów „… skutkuje w praktyce omijaniem przez nauczyciela tematów najtrudniejszych, a tak ważnych dla młodych ludzi, jak np. rozpoznawanie zachowań pedofilskich, sposoby antykoncepcji czy ochrona przed chorobami przenoszonymi drogą płciową. Pozwalają na to obecne unormowania. Tym samym nauczanie w zakresie przedmiotu jest obecnie nieskuteczne i kontrproduktywne.”. Projektodawca nie tylko nie wskazał dotychczasowych rozwiązań, które rzekomo pozwalają na omijanie niektórych treści programowych, ale nie wskazano też, które z proponowanych w projekcie rozwiązań mogłyby zmieniać owe, rzekomo istniejące unormowania, lub chociażby, rzekomą istniejącą, praktykę. Projektodawca argumentując na rzecz wprowadzenia proponowanych przepisów po raz kolejny dopuścił się manipulacji treścią opinii Sądu Najwyższego. W uzasadnieniu na stronie 20 druku sejmowego stwierdził: Wprowadzony przedmiot pozwoli, w stosunku do stanu obecnego, ujednolicić działania dotychczas chaotycznie podejmowane przez jednostki samorządu terytorialnego w aspekcie edukacji seksualnej, w szczególności ochrony dzieci przed przemocą seksualną. Jak zauważył Sąd Najwyższy w opinii do projektu ustawy o świadomym rodzicielstwie, „teza (…), iż szkolne nauczanie o życiu seksualnym człowieka jest bardzo dalekie od doskonałości wydaje się prawdopodobna (choć zapewne nie dotyczy sytuacji we wszystkich placówkach). Tymczasem Prezes Sądu Najwyższego wyraźnie oddzielił kwestię programu nauczania i kwestię praktyki jego realizacji, przy czym cytowana wypowiedź odnosiła się do hipotetycznej praktyki nauczania. Jednocześnie jednak Sąd Najwyższy wyraźnie podkreślił, że aktualny program nauczania znacznie lepiej realizuje konstytucyjne wymagania niż proponowany program przedmiotu „wiedza o seksualności człowieka”: Program przedmiotu nauczania, o treści wskazanej w aktualnie obowiązującej ustawie, lepiej realizuje wymagania konstytucyjne od zaproponowanego w opiniowanym projekcie. Inną kwestią jest ocena realizacji obowiązującego programu nauczania w praktyce. Teza zawarta w uzasadnieniu opiniowanego projektu, iż szkolne nauczanie o życiu seksualnym człowieka jest bardzo dalekie od doskonałości wydaje się prawdopodobna (choć zapewne nie dotyczy sytuacji we wszystkich placówkach). Uzasadnienie projektu wyraźnie wskazuje, że zaniedbano przy jego tworzeniu rzetelnej analizy obecnego stanu prawnego w zakresie projektowanej regulacji. Projektodawca opiera się w wielu miejscach zaledwie na swoich przeświadczeniach w tej mierze, nie wskazując źródeł informacji i podstaw dla stawianych tez. Nie jest możliwe zaprojektowanie dobrych rozwiązań prawnych na podstawie samych tylko subiektywnych wyobrażeń o rzeczywistości społecznej w normowanej dziedzinie oraz o treści i funkcjach aktualnie obowiązujących unormowań. Warto bowiem zaznaczyć, że w świetle danych EUROSTAT oraz danych WHO (HIV/AIDS Surveillance in Europe 2009) okazuje się, że dzięki realizowanemu w Polsce typowi edukacji seksualnej, obserwujemy w naszym kraju najniższą wśród krajów Europy Zachodniej liczbę zajść w ciążę wśród nastolatek i najniższą liczbę aborcji w tejże grupie, jak również najniższe wskaźniki zakażeń HIV i zachorowań na AIDS w przeliczeniu na 100 000 mieszkańców[1]. Problem obowiązkowego charakteru „wiedzy o seksualności człowieka”. Projekt ustawy przewiduje, iż nauczanie przedmiotu „wiedza o seksualności człowieka” będzie przedmiotem obowiązkowym w wymiarze jednej godziny lekcyjnej tygodniowo dla uczniów szkół podstawowych, gimnazjalnych i ponadgimnazjalnych, z wyłączeniem szkół dla dorosłych. Sąd Najwyższy wyraził w tej mierze zasadnicze wątpliwości podnosząc zarzut niekonstytucyjności rozwiązania przewidującego ten model edukacji seksualnej. Zarzut ten jest tym większy, ze nowego przedmiotu mianoby nauczać począwszy „od pierwszej klasy szkoły podstawowej, tymczasem „art. 53 ust. 3 Konstytucji gwarantuje rodzicom prawo do zapewnienia dzieciom wychowania moralnego i religijnego zgodnego z ich przekonaniami. Dla wielu rodziców zapewne fundamentalne znaczenie ma wpajanie dzieciom przeświadczenia, że życie ludzkie podlega ochronie od poczęcia do naturalnej śmierci, „przerwanie ciąży” należy traktować, w każdej sytuacji, jako zabicie człowieka, a w sferze etyki seksualnej wiążące są zalecenia kościoła, do którego przynależą. Trudno to pogodzić z prawem ich małoletniego dziecka do uzyskania informacji o sposobach unikania niepożądanej ciąży (co pośrednio może być traktowane jako przyzwolenie na rozpoczęcie aktywności seksualnej nie związanej z zawarciem małżeństwa), i o prawie dziewczynki do przerwania nieakceptowanej ciąży, byleby nastąpiło przed upływem 12 tygodnia od poczęcia. Powyższe jedynie sygnalizuje problemy, które wymagają szczegółowej, pogłębionej analizy prawnej i pedagogicznej, bowiem roli właściwej edukacji w unikaniu wielu życiowych tragedii w sferze życia intymnego i rodzinnego nie sposób przecenić. Kwalifikacje do nauczania przedmiotu. Zgodnie z projektowanym art. 13b ust. 4 nauczanie przedmiotu, o którym mowa w ust. 1, mogą prowadzić osoby posiadające kwalifikacje do nauczania w danym typie szkoły i ukończyły studia podyplomowe lub kursy kwalifikacyjne zgodne z treściami programowymi zajęć wskazanymi w ust. 3. Projektodawcy zauważają, iż nie ma obecnie i może nie być do dnia wejścia w życie ustawy, wystarczającej liczby nauczycieli przygotowanych do nauczania proponowanego przedmiotu. Stwierdza jednak, iż nie wydaje się wskazane wprowadzanie dłuższego odstępu między uchwaleniem a wejściem w życiu ustawy, gdyż obowiązek wprowadzenia treści z zakresu wiedzy o seksualności człowieka do programów kształcenia był realizowany na gruncie dotychczasowej ustawy o planowaniu rodziny, ochronie płodu ludzkiego i warunkach dopuszczalności przerywania ciąży. Tym samym istnieje już obecnie pewna pula osób wykształconych i przeszkolonych w tym zakresie, mogących w pierwszym okresie podjąć się nauki przedmiotu. Ogólnikowe stwierdzenie „pewna pula osób” wskazuje wyraźnie, że projektodawcy ponownie nie przeprowadzili analizy istniejących warunków realizacji postulowanej regulacji. Niefrasobliwość ta wyraża się również w lekceważeniu różnic w zakresie treści programowych między stanem postulowanym i obecnym. Wynika z tego, iż nauczyciele dotychczas nauczający „wychowania do życia w rodzinie” mogą nie spełniać wymogów proponowanych w projekcie. Mielibyśmy zatem znowu do czynienia z wprowadzeniem kolejnej, całkowicie nieprzygotowanej, punktowej reformy programu nauczania. Nałożenie obowiązku współpracy na lokalne placówki służby zdrowia i Policję. Ustawa nakłada obowiązek współpracy ze szkołami na lokalne placówki służby zdrowia oraz Policję, ale nie precyzuje na czym ta współpraca miałaby polegać, w jakim zakresie ma się odbywać i jakie konkretnie jednostki organizacyjne służby zdrowia oraz Policji miałaby uczestniczyć w edukacji seksualnej. Podsumowanie Treść zgłoszonego przez posłów Ruchu Palikota projektu ustawy o edukacji seksualnej (druk sejmowy 1298) stanowi funkcjonalne powtórzenie unormowań art. 6 i art. 16, zgłoszonego przed rokiem, przez tych samych posłów, projektu ustawy o świadomym rodzicielstwie (druk sejmowy 562), który został odrzucony przez Sejm 10 października 2012 r. Ponowne zgłoszenie, po upływie zaledwie miesiąca, odrzuconej uprzednio propozycji uregulowań, pod adresem których Sąd Najwyższy sformułował poważne zarzuty niekonstytucyjności, wskazują na bezrefleksyjny, polityczny upór projektodawców. Jednocześnie z treści uzasadnienia wyraźnie wynika, że projektodawcy nie poprzedzili swej inicjatywy pogłębioną analizą istniejącego stanu prawnego i stanu faktycznego bazując zaledwie na swych wyobrażeniach w tej mierze. Co więcej, w uzasadnieniu projektu dopuszczono się manipulowania treścią opinii Sądu Najwyższego, w instrumentalny sposób dobierając fragmenty zdań odpowiadające politycznym celom projektodawców. Okoliczności te wskazują niedwuznacznie na ideologiczny charakter przedłożenia sejmowego, nieliczący się zarówno z realiami życia społecznego, ani też z kształtem porządku konstytucyjnego. W oparciu o opinię Krzysztofa Jachimczaka [1] K. Kluzowa, J. Palus, J. Wronicz, Edukacja seksualna w Polsce na tle wybranych krajów UE, „Wychowawca” 6/2011, s. 24-27.
Standardy edukacji seksualnej wg WHO [INFOGRAFIKA] 21 marca 2019, 08:48 aktualizacja 16 października 2019, 11:13
Opublikowano: 2019-10-21 18:01: · aktualizacja: 2019-10-21 18:09: Dział: Polityka Nie mają się czym zajmować?! PE będzie debatował o "zakazie edukacji seksualnej" w Polsce. Europoseł PiS: To inicjatywa Biedronia Polityka opublikowano: 2019-10-21 18:01: aktualizacja: 2019-10-21 18:09: autor: Pixabay; Twitter/Zdzisław Krasnodębski; Fratria W poniedziałek w Parlamencie Europejskim w Strasburgu odbędzie się debata dotycząca edukacji seksualnej w Polsce. Wniosek w tej sprawie złożyła grupa socjalistów i demokratów, a PE zgodził się w głosowaniu na zorganizowanie debaty. CZYTAJ RÓWNIEŻ: Marzena Nykiel: W walce o lewicowe formatowanie świata nie będzie żadnych granic i świętości. Czy strona konserwatywna ma na to skuteczną odpowiedź? CZYTAJ TAKŻE: Aleksandra Jakubowska: Kłamią aktywiści LGBT+, politycy, dziennikarze i celebryci, czyli więzienie za edukację seksualną. Kluczowe jest wczytanie się w projekt „Stop pedofilii” Wniosek przedstawiła liderka socjalistów i demokratów, Hiszpanka Iratxe Garcia Perez. Ze źródeł PAP wynika, że w listopadzie może być w tej sprawie głosowana rezolucja. Właśnie grupa socjalistyczna z inicjatywy nieobecnego na sali posła Biedronia wprowadziła do porządku obrad sesji plenarnej PE dyskusję o „zakazie edukacji seksualnej” w Polsce — komentował na Twitterze prof. Zdzisław Krasnodębski, europoseł PiS. Wniosek przeszedł z poparciem „konserwatystytów” z EPP, w tym z CSU — podkreślił W mocnych słowach odniosła się do całej sytuacji europosłanka PiS Beata Kempa. Robert Biedroń nie cofnie się przed niczym, byle besztać Polskę. Wniosek traktuję jako świadome wprowadzanie PE w błąd. Byle wywoływać wojnę ideologiczną. Ta ustawa ma zakazywać propagowania pedofilii - czyli rozumiem, że jesteś za propagowaniem obrzydliwego przestępstwa przeciw dzieciom? — napisała. Projekt nowelizacji polskiego Kodeksu karnego przygotowała inicjatywa „Stop pedofilii”. Jak przekonują autorzy projektu, jego celem ma być „zapewnienie prawnej ochrony dzieci i młodzieży przed deprawacją seksualną i demoralizacją”. Zdaniem posłów PO-KO, prawdziwą intencją projektodawców jest zakazanie prowadzenia edukacji seksualnej w Polsce. Sejm nie przyjął w minioną środę złożonego podczas pierwszego czytania przez posłów PO-KO wniosku o odrzucenie tego projektu w całości. Posłowie opowiedzieli się natomiast za skierowaniem projektu do dalszych prac w komisji. CZYTAJ WIĘCEJ: To ma być tzw. edukacja seksualna? Onet chwali się filmem z Niemiec. Edukatorka do 9-latków o waginie: „Wygląda jak bułka”. WIDEO „Patologia” pod oknem papieskim! „Taneczny protest” środowisk LGBT. Tłumowi przeciwstawił się ksiądz z różańcem. WIDEO Lewica rozkręca emocje przed Sejmem. Feministki zorganizowały manifestację pod nazwą „Jesień Średniowiecza”. ZDJĘCIA I WIDEO kpc/PAP Publikacja dostępna na stronie:
Jeżeli władza ma w głowie taki obraz warsztatów z edukacji seksualnej, ta ustawa ma w ich przekonaniu sens i znajdzie się sposób, by nas ukarać. Sęk w tym, że ten obraz jest nieprawdziwy, nie ma nic wspólnego z rzeczywistością. Przykład. W broszurze ZdrovveLove znajduje się opis standardów seksualnych WHO dla grup wiekowych 0-4 i Bydgoszczanie protestowali pod siedzibą PiS przeciwko ustawie o zakazie edukacji seksualnej [zdjęcia] Dziś ( w Bydgoszczy odbył się protest przed siedzibą PiS. Manifestujący nie zgadzają się na wprowadzenie ustawy o zakazie edukacji seksualnej. 16 października 2019, 20:44 Walka o ocalenie życia 5-letniego Wiktorka z Bydgoszczy. Trwa zbiórka na leczenie 5-letni Wiktor Landyszkowski z Bydgoszczy od roku przechodzi piekło. W lipcu 2021 roku jego dzieciństwo przerwała dramatyczna diagnoza - nowotwór złośliwy... 3 sierpnia 2022, 7:54 Co dalej z targowiskiem na bydgoskich Bartodziejach? Czy zostanie zlikwidowane? Czy targowisko na Bartodziejach może zniknąć z mapy Bydgoszczy? Taka plotka krąży wśród sprzedawców i kupujących, lecz nie jest to informacja prawdziwa. Rynek... 3 sierpnia 2022, 7:46 Miasto szuka wystawców na Bydgoski Jarmark Świąteczny 2022. Tak, już teraz na imprezę przed świętami Bożego Narodzenia [ceny, terminy] Miasto Bydgoszcz przygotowuje się już do organizacji Bydgoskiego Jarmarku Świątecznego 2022 i szuka przedsiębiorców, którzy byliby zainteresowani udziałem w tym... 2 sierpnia 2022, 13:14 Trwa ekologiczna Wiślana Odyseja. Do Bydgoszczy zbliża się podróżnik Dominik Dobrowolski Od początku roku co miesiąc ekolog i podróżnik Dominik Dobrowolski razem z lokalnymi ekowolontariuszami pokonuje kolejne odcinki Wisły (zaczął w styczniu u jej... 2 sierpnia 2022, 12:25 Bydgoszcz. Uroczyste obchody 78. rocznicy wybuchu Powstania Warszawskiego [zdjęcia] W poniedziałek, 1 sierpnia, w całym kraju oddawano hołd powstańcom warszawskim, żołnierzom Polskiego Państwa Podziemnego i bohaterom zrywu przeciwko okupantowi... 1 sierpnia 2022, 21:36 W Bydgoszczy brakuje dróg rowerowych. Wiele inwestycji rowerowych jest w trakcie Bydgoszcz pod względem infrastruktury rowerowej nie wypada na tle innych dużych miast najlepiej. Mieszkańców do korzystania z roweru może zachęcić więcej dróg i... 1 sierpnia 2022, 14:43 Bydgoszcz. Dziś (1 sierpnia) o godzinie zawyją syreny alarmowe! To dla upamiętnienia Powstania Warszawskiego 1 sierpnia w Bydgoszczy zawyją syreny alarmowe. Mieszkańców prosimy o zachowanie spokoju - nie grozi nam niebezpieczeństwo. Komunikat w tej sprawie opublikowało... 1 sierpnia 2022, 7:20 Tutaj od 1 sierpnia nie będzie prądu. Wyłączenia prądu w Bydgoszczy i okolicy [adresy] W najbliższych dniach w Bydgoszczy oraz powiecie bydgoskim wystąpią utrudnienia w dostawie prądu. Przedstawiamy harmonogram planowanych wyłączeń prądu przez... 1 sierpnia 2022, 7:19 AKTUALIZACJA W Bydgoszczy tramwaj wypadł z torów. Były utrudnienia w komunikacji [zdjęcia] Po godzinie 15 tramwaj wypadł z szyn. Do zdarzenia doszło na ulicy Jagiellońskiej na wysokości ul. Wyczółkowskiego. Były utrudnienia w ruchu. Tramwaje nie... 31 lipca 2022, 11:36 Bydgoszcz. Oto, jakie psy znaleziono w Bydgoszczy w lipcu. Teraz czekają na właścicieli w schronisku [zdjęcia] Straż Miejska w Bydgoszczy regularnie informuje o znalezionych czworonogach na terenie miasta. Wałęsające się bezpańsko psy są wyłapywane i transportowane do... 31 lipca 2022, 11:33 Ranking dochodów gmin! Bydgoszcz kiepsko w zestawieniu z innymi gminami nie tylko regionu Spośród podobnej wielkości miast Bydgoszcz w rankingu dochodów na głowę mieszkańca zajmuje dość niskie miejsce. Wyprzedzają ją wszystkie większe miasta... 29 lipca 2022, 9:33 Duży pożar w Bydgoszczy - palił się hostel na Racławickiej. Potrzebna ewakuacja! W piątek, 29 lipca, o godz. bydgoscy strażacy otrzymali informację o tym, że pali się w hostelu na ulicy Racławickiej. Do akcji skierowano 10 zastępów... 29 lipca 2022, 7:54 Bydgoszcz pięknieje z dnia na dzień! Zobacz miasto oczami mieszkańców [zdjęcia] Bydgoszcz często jest niedoceniana przez mieszkańców. Wielu nazywa ją "Brzydgoszczą". Za to turyści z chęcią odwiedzają to miasto i wyjeżdżają pozytywnie... 29 lipca 2022, 0:15 Program "Praca dla więźniów". Codziennie kilkuset osadzonych z okręgu bydgoskiego idzie do pracy Zarobione pieniądze osadzeni przeznaczają na własne potrzeby, na wsparcie rodziny, ale też na pokrycie kar pieniężnych, zasądzonych alimentów lub grzywien -... 28 lipca 2022, 11:16 Bydgoszcz. Wykonawcy chcą astronomicznych kwot za remont bulwarów nad Brdą. Skąd wziąć pieniądze? Zdaniem Ratusza realizacja kolejnego odcinka bulwarów nad Brdą, na którą pozyskano środki z Programu Inwestycji Strategicznych, jest zagrożona. Kwoty ofert w... 28 lipca 2022, 11:06 Bydgoszcz. Zadymienie w "Juraszu". Paliła się instalacja elektryczna. Ewakuowano pacjentów Około 200 osób ewakuowano w środę, 27 lipca ze Szpitala Uniwersyteckiego im. Antoniego Jurasza w Bydgoszczy. Powodem było zadymienie do jakiego doszło na jednym... 27 lipca 2022, 13:15 Mieszkaniec powiatu nakielskiego miał ponad 5 kg amfetaminy. Zatrzymała go policja w Bydgoszczy [zdjęcia, wideo] Policjanci zajmujący się zwalczaniem narkotykowej przestępczości zatrzymali mieszkańca powiatu nakielskiego, który przewoził przez Bydgoszcz ponad 5 kg... 22 lipca 2022, 11:25 Karate po bydgosku. Policja szuka wandala, który kopnął w szybę wystawową w Bydgoszczy [wideo] Policjanci z Komisariatu Policji Bydgoszcz-Szwederowo zwracają się z prośbą o pomoc w identyfikacji osoby przedstawionej na zdjęciu oraz filmie. 21 lipca 2022, 15:00 Tak się żyło kiedyś w Bydgoszczy, w czasach PRL-u. Zobaczcie zdjęcia sprzed 50 lat! [ Budowa osiedla Błonie, Gierek na centralnych dożynkach, "Ondyna" kursująca po Brdzie i Wiśle czy kolejka do kina "Polonia". Zobacz, jak wyglądało życie w... 21 lipca 2022, 10:24 Bydgoszcz. Fotopułapka złapał go, gdy wyrzucał stare opony do lasu. Zapłacił mandat Niecałe dwa tygodnie po uruchomieniu pilotażowej akcji przeciwko nielegalnym miejskim wysypiskom, zanotowano pierwszy sukces. Bydgoszczanin, który wyrzucał do... 21 lipca 2022, 9:57 Tragedia w Bydgoszczy. Ratownicy wyłowili z Brdy ciało mężczyzny W środę, 20 lipca, służby ratunkowe w Bydgoszczy otrzymały zgłoszenie o ciele dryfującym w Brdzie. Strażacy oraz ratownicy WOPR po przybyciu na miejsce wydobyli... 21 lipca 2022, 7:36 W rozmowie z TVP minister edukacji ostro skomentował protesty wobec wprowadzania zmian w prawie oświatowym: – Cała lewica i lewactwo mają świra na punkcie twardej edukacji seksualnej typu B, która demoralizuje dzieci, wtłacza im w głowy jakieś głupoty nieprawdopodobne rodem z ideologii neomarksistowskiej. Na to nie chcemy pozwolić
Ustawa o zakazie edukacji seksualnej stała się przyczyną wielkiego protestu. Anja Rubik w mocnych słowach: Niewyedukowani ludzie próbują zaszczuć Polaków – pisała na Instagramie, odnosząc się do projektu ustawy o zakazie edukacji seksualnej popartym przez PiS. Modelkę wspierają inne gwiazdy, które udały się na protest pod Sejmu trafił obywatelski projekt zgłoszony przez katolicką fundację Pro-Prawo do życia. Wedle jego założeń zmiany w kodeksie karnym zrównają edukację seksualną z pochwalaniem pedofilii, a edukatorzy, tacy jak Anja Rubik, trafią do więzienia nawet na kilka lat. Ustawa budzi oburzenie i sprawiła, że tysiące osób wyszły na o zakazie edukacji seksualnej miałaby być podstawą do kary pozbawienia wolności. Początkowo twórcy projektu mówili o trzech latach, jednak niektórzy posłowie domagają się, aby zwiększyć karę do pięciu lat.– Tu nawet nie chodzi o to, czy ta ustawa zostanie wprowadzona, czy nie, chociaż w dzisiejszych czasach wszystko jest możliwe, ale o głupotę tej ustawy i sam fakt, że ma wsparcie tylu niewyedukowanych osób w rządzie, które próbują zaszczuć przyszłe pokolenia Polaków, odebrać nam prawo do edukacji – pisała Anja Rubik na od dawna angażuje się w edukację seksualną. W ubiegłym kroku ukazał się zbiór jej rozmów z kilkunastoma ekspertkami i ekspertami. Niestety, skandaliczna ustawa ma zakazać tego typu działań i tym samym utrudnić młodzieży dostęp do rzetelnej wiedzy. Ustawa o zakazie edukacji seksualnej: protest pod SejmemW środę w całej Polsce odbyły się protesty w związku z ustawą. W Warszawie pod Sejmem zebrał się tłum osób, a wśród nich posłowie i posłanki oraz polskie gwiazdy. Zjawiła się też Kinga Rusin z córką Jeżeli ta ustawa przejdzie, będziemy mieli wysyp tragedii, niechcianych ciąż, nielegalnych aborcji, niezrozumienia, samobójstw, depresji. Tylko mądra edukacja seksualna uchroni przed zagrożeniami, przed pedofilią – pisała Kinga Rusin na protestu ze sceny przemawiała Anja Rubik. Modelka i aktywistka zwracała uwagę, że deprawacja to nie edukacja, ale pozbawianie młodych wiedzy o ich ciałach i uczuciach. Podkreślała, że chodzi o prawa człowieka, a młodzi ludzie czują się przerażeni. ZOBACZ TEŻ:Wszyscy mamy ją w kuchni. Naukowcy ostrzegają przed popularną przyprawąPolski ksiądz po godzinach jest kulturystą i trenerem personalnym. Na zawodach pokazuje się w skąpych majtkachWdowa nigdy nie zapomni dnia pogrzebu męża. Upuszczono trumnę i setki ludzi zobaczyły ciałoBracia Mroczek podpadli Amerykanom? Nawet zniesienie wizy im nie pomożeMężczyzna chciał zgwałcić 10-latkę. Załatwiła go tak, że do końca życia będzie odczuwał bólRodzina zamknęła się w piwnicy i siedziała tam przez 9 lat. Powód jest zatrważający

kacja SekSualna, Standardy edukacji SekSualnej w europie who W 2001 r. Europejska Regionalna Strategia WHO na rzecz Zdrowia Seksualnego (WHO, 2001) zobowiązała wszystkie państwa członkow-skie UE do edukacji seksualnej dzieci i nastolatków, czyli wyposażenie ich w wiedzę na temat różnych aspektów seksualności i płodności oraz pomocy

Prawo i Sprawiedliwość popiera ustawę „Stop Pedofilii” i domaga się jej rozszerzenia, zakazując rzetelnej edukacji seksualnej w szkołach. AKTUALIZACJA godz. 19:20 Na popołudniowym posiedzeniu Sejmu głosami posłów i posłanek Prawa i Sprawiedliwości przegłosowano penalizację ustawy „Stop Pedofilii”, zakazującej edukacji seksualnej. Projekt ustawy trafił do dalszych prac w komisji 221 głosami PiS, 6 głosami posłów Kukiz'15, 3 posłów Konfederacji i 2 posłów PSL. Projekt obywatelski zakłada 5-letnią karę pozbawienia wolności dla edukatorów seksualnych. Według autorów i zwolenników penalizacji ustawy edukacja seksualna demoralizuje dzieci . Tymczasem edukacja seksualna to rozmowa o bezpiecznym seksie, chorobach przenoszonych drogą płciową, nauka o własnym ciele, sposobach antykoncepcji, a także zdrowiu psychicznym. To także uświadamianie dzieci, że inne osoby nie mogą dotykać ich w miejscach intymnych, jak być asertywnym w trudnych sytuacjach i czym jest tożsamość płciowa. Edukacja seksualna to jedna z najskuteczniejszych metod do walki z pedofilią, ale najwyraźniej posłowie, głosujący za penalizacją ustawy, mają inne cele niż ochrona dzieci. Politycy PiS i Konfederacji propagują wartości chrześcijańskie, które nie uznają takich kwestii jak: innych czynności seksualnych (np. masturbacja), antykoncepcji i homoseksualizmu. PiS przegłosował ustawę o zakazie edukacji seksualnej. Projekt trafił do komisji. Co to oznacza? >>> W niedzielę 13 października odbyły się wybory parlamentarne, w których wybraliśmy nowy Sejm i Senat. W wyborach do Sejmu większość głosów zdobyło Prawo i Sprawiedliwość (43,59%, 235 posłów). Koalicja Obywatelska otrzymała 27,40% (do Sejmu wprowadzi 134 posłów), Polskie Stronnictwo Ludowe zdobyło 8,55% poparcia (49 posłów w Sejmie). Próg wyborczy przekroczyła również Konfederacja, partia o poglądach skrajnie prawicowych, głosząca homofobiczne i faszystowskie postulaty, zdobywając prawie 7% głosów, co oznacza, że w sejmowych ławach zasiądzie 11 posłów z tego ugrupowania. Prawo i Sprawiedliwość posiada większość głosów w nowym Sejmie. Partia popiera projekt obywatelski „Stop Pedofilii”, zawierającym penalizację edukacji seksualnej. Oznacza to, że posłowie zagłosują za wprowadzeniem kar więzienia dla edukatorów seksualnych. PiS domaga się 5-letniej kary pozbawienia wolności za szerzenie edukacji seksualnej i propagowanie antykoncepcji. Za projektem opowiada się również Konfederacja. Jak wygląda sytuacja kobiet w Polsce po wyborach parlamentarnych? Oto, co musicie wiedzieć! >>> Prawo i Sprawiedliwość chce zakazać edukacji seksualnej w Polsce Projekt obywatelski „Stop Pedofilii” powstał z inicjatywy środowisk ultrakatolickich, fundacji Pro-Prawo do Życia i organizacji pozarządowej Ordo Iuris, stojących również za projektem całkowitego zakazu aborcji. Wczoraj odbyło się pierwsze czytanie w Sejmie, natomiast głosowanie odbędzie się dzisiaj w godzinach Wiele wskazuje na to, że projekt zostanie skierowany do prac w komisji. Penalizacja ustawy zakłada karę wiezienia dla edukatorów seksualnych, zakazując tym samym edukacji seksualnej, propagowania antykoncepcji, przekazywania wiedzy o seksualności i uświadamiania o tym, jak dbać o swoje zdrowie i komfort psychiczny, a także o swoje ciało. Prawicowi politycy uznają edukację seksualną za podżeganie małoletnich do podejmowania inicjacji seksualnej, próbując odebrać prawo do edukacji. Eksperci zwrócili uwagę na to, że sformułowanie „małoletni” zawarte w projekcie „Stop Pedofilii” jest nieprawidłowe. W świetle prawa oznacza „osobę, która nie ukończyła 18 roku życia” podczas gdy w Polsce osoby powyżej 15 roku życia mogą być aktywne seksualnie. „Jesień średniowiecza”, czyli protest przeciwko ustawie „Stop Pedofilii” W całej Polsce w największych miastach, w Warszawie, obędą się protesty „Jesień średniowiecza” przeciwko zakazaniu edukacji seksualnej. W czasie głosowania o godzinie obywatele zgromadzą się w stolicy pod Sejmem i wyrażą swój sprzeciw przeciwko projektowi obywatelskiemu „Stop Pedofilii”, zakazującemu rozmowie o bezpiecznym seksie i orientacji seksualnej, a także uświadamianiu w kwestii chorób wenerycznych i antykoncepcji oraz tłumaczeniu dzieciom, że inne osoby nie mają prawa dotykać ich w miejscach intymnych. Dołączcie do wydarzenia na Facebooku TUTAJ >>>. Zobacz także:
vJYE.