Wyświetleń: 14,239 W ciągu ostatnich kilku stuleci kobiety dokonały zmian prawnych, społecznych i politycznych. Jednym z nich było prawo wyborcze. Minęło prawie sto lat, zanim połączone wysiłki wszystkich działaczy przyniosły owoce, a kobiety zyskały prawo do głosowania. Tutaj można prześledzić historię przyznawania kobietom prawa do głosowania. Krótki przegląd Przez 19th stulecie, kobiety już domagali się równości w sferze gospodarczej i politycznej oraz wobec reform społecznych. Do połowy 19th wieku kobiety starały się zmienić prawo, aby przyznać im prawo do głosowania. Zarówno organizacje krajowe, jak i międzynarodowe połączyły siły, aby połączyć wysiłki w tym celu. Należą do nich Międzynarodowy Sojusz Sufrażystek dla Kobiet która została założona w 1904 roku w Berlinie w Niemczech. Stół prezydencki podczas VII Kongresu International Woman Suffrage Alliance IWSA w Budapeszcie 1913. credit@ Wikipedia W ostatnich stuleciach miało miejsce wiele przypadków, w których kobiety były selektywnie dawane, a następnie całkowicie pozbawione prawa do głosowania. W 1838 r. Wyspy Pitcairn były pierwszą prowincją na świecie, która przyznawała i stale utrzymywała prawa wyborcze dla kobiet. W 1913 Norwegia stała się pierwszym suwerennym krajem, który to zrobił. Królestwo Hawajów pierwotnie miało powszechne prawo wyborcze w 1840 r. Ale zostało ono uchylone w 1852 r., aw 1898 r. zostało zaanektowane przez Stany Zjednoczone. Imperia rosyjskie i brytyjskie W latach po 1869 w kilku prowincjach imperium rosyjskiego i brytyjskiego przyznano prawo wyborcze kobiet. Niektóre z tych prowincji, jak Australia, Nowa Zelandia i Finlandia, stały się później suwerennymi państwami. Na Wyspie Man kobiety posiadające majątek uzyskały prawo do głosowania w 1881 roku. W 1893 roku prawo do głosowania otrzymały kobiety w Nowej Zelandii (która była wówczas samorządną kolonią brytyjską). Nie-Aborygenki w Australii stopniowo uzyskiwały prawo do głosowania w latach 1894-1911. W rosyjskim Wielkim Księstwie Finlandii, przed uzyskaniem niepodległości, kobiety były pierwszymi na świecie, które uzyskały równe rasowo prawa wyborcze. W 1906 r. uzyskali zarówno prawo do głosowania, jak i kandydowania. Większość głównych mocarstw zachodnich przyznała kobietom prawa wyborcze w okresie międzywojennym. Należały do nich Kanada (1917), Niemcy i Brytania (1918), Austria i Holandia (1919) oraz Stany Zjednoczone (1920). Europa We Francji kobiety otrzymały prawo do głosowania dopiero w 1944 r. W Grecji piśmienne kobiety mają prawo głosowania w wyborach lokalnych od 1930 r. Jednak równe prawa wyborcze dla wszystkich kobiet przyznano dopiero w 1952 r. W Szwajcarii kobiety miały prawo do głosowania w wyborach lokalnych. prawo do głosowania na szczeblu federalnym od 1971 r. W latach 1959-1990 uzyskali prawo do głosowania na szczeblu lokalnych kantonów. Scenariusz po wojnie światowej Kobiety pracujące w fabryce podczas wojny. kredyt@ Rola i wkład kobiet w I wojnę światową podważyły wiele mitów na temat fizycznej i psychicznej niższości kobiet. Pogląd, że kobiety są niezdolne do głosowania, zarówno z powodu konstytucji, jak i temperamentu, stał się trudny do utrzymania. Skoro kobiety mogły pracować w fabrykach amunicji, to odmawianie im prawa do głosowania wydawało się zarówno niewdzięczne, jak i śmieszne. Dlatego jeśli wojna w jakikolwiek sposób pomogła, to właśnie w tym – pomogła rozwiać irracjonalne lęki, które krążyły wokół wejścia kobiet do sfery publicznej. Ale prawo do głosowania było czymś więcej niż tylko nagrodą za ciężką pracę. Uzyskanie prawa do głosowania zostało osiągnięte dzięki kampaniom politycznym kobiet i ich zwolenników. W kilku krajach kobiety miały ograniczone prawa wyborcze, zanim mężczyźni otrzymali powszechne prawo wyborcze. Na przykład kobietom, które umieły czytać lub posiadały własność, przyznano prawo do głosowania, zanim otrzymali je wszyscy mężczyźni. W latach po drugiej wojnie światowej Organizacja Narodów Zjednoczonych zachęcała do prawa wyborczego kobiet. Konwencja w sprawie likwidacji wszelkich form dyskryminacji kobiet, utworzona w 1979 r., uznaje prawo do głosowania za prawo podstawowe. Historia prawa wyborczego kobiet Starożytne Ateny są często wymieniane jako miejsce narodzin demokracji. Tylko dorośli obywatele płci męskiej w Atenach, którzy byli właścicielami nieruchomości, mieli w tamtych czasach prawo do głosowania. Europa przez kolejne stulecia była na ogół rządzona przez monarchów, chociaż w różnym czasie istniały różne formy parlamentu. W Kościele katolickim wysokie rangą opatki przyznawały niektórym kobietom prawo zasiadania i głosowania w zgromadzeniach narodowych. Scenariusz był taki sam w przypadku wysokich rangą przeoryszków w średniowiecznych Niemczech, których stopnie dorównywały stopniom niezależnych książąt imperium. Ich następcy protestanccy otrzymywali te same przywileje niemal do czasów współczesnych. Młoda Irokezka z wiosłem daje obraz siły i funkcjonalności. Credit@ Utica Phoenix W XVII wieku Marie Guyart była francuską zakonnicą, która pracowała ze wspólnotami Pierwszych Narodów Kanady. W 1654 r., w opisie praktyk sufrażystek kobiet Irokezów, Guyart napisał, że przestrzegały one matrylinearnego systemu pokrewieństwa. To wodzowie kobiet podejmowali decyzje i delegowali pierwszych ambasadorów do dyskusji o pokoju. Własność i pochodzenie były przekazywane w linii żeńskiej. To starsze kobiety głosowały i usuwały męskich wodzów dziedzicznych. I tak jak Irokezowie, wiele innych ludów Pierwszego Narodu Ameryki Północnej podążało za matrylinearnym systemem pokrewieństwa. Warunkowe wybory kobiet obowiązywały w Szwecji w Wieku Wolności (1718-1772). Inne „kraje”, które mogą być pierwszymi pretendentami do dawania prawo wyborcze kobiet obejmują Republikę Korsykańską (1755), Wyspy Pitcairn (1838), Wyspę Man (1881) i Franceville (1890). Niektóre z nich nie były niezależne, podczas gdy inne działały jako niezależne państwa tylko przez krótki czas. W 1756 roku w kolonialnej Ameryce Lydia Taft została pierwszą kobietą, która głosowała legalnie. Było to pod rządami brytyjskimi w kolonii Massachusetts. Głosowała przy trzech różnych okazjach na spotkaniu miasta Nowej Anglii w Uxbridge w stanie Massachusetts. W New Jersey białe kobiety, które były niezamężne i posiadały majątek, miały prawo do głosowania od 1776 do 1807 roku. W Sierra Leone (wówczas kolonia brytyjska) w wyborach w 1792 r. wszystkie głowy gospodarstw domowych miały prawo głosu. Z tego co najmniej jedna trzecia to etniczne Afrykanki. Dziewiętnasty wiek Potomkowie kobiet Hojność buntownicy, którzy osiedlili się na Pitcairn, uzyskali prawo do głosowania od 1838 r. W 1856 r. prawo to zostało przeniesione, gdy przesiedlili się na wyspę Norfolk. Mówi się, że współczesna demokracja pojawiła się, gdy obywatele płci męskiej uzyskali prawo do głosowania, zanim obywatele płci żeńskiej otrzymali to samo. Wyjątkiem było Królestwo Hawajów, gdzie w 1840 roku wszyscy obywatele otrzymali prawo wyborcze, bez wzmianki o płci. Jednak w 1852 r. poprawka do konstytucji wycofała głosowanie kobiet i nałożyła kwalifikacje majątkowe na głosowanie mężczyzn. Konwencja o prawach kobiet w Stanach Zjednoczonych Kiedy Elizabeth Cady Stanton spotkała Lukrecję Mott na Światowej Konwencji Przeciwko Niewolnictwu w Londynie w 1840 r., zasiano ziarno zmian. Mott i innym delegatkom odmówiono miejsca na konferencji tylko ze względu na ich płeć. Nie wiedzieli, że w Seneca Falls w stanie Nowy Jork ruszyła pierwsza Konwencja Praw Kobiet w Stanach Zjednoczonych. Stanton spotkał Susan B. Anthony w 1851 roku iw krótkim czasie obie kobiety przyłączyły się do walki o prawa wyborcze kobiet w USA. Elizabeth Stanton (siedzi) i Susan B. Anthony (stojąc). credit@Biblioteka Kongresu Wiele kobiet w Nowym Jorku pracowało w drukarniach i szwalniach i zawsze było wykluczonych z męskich związków zawodowych. W 1868 roku Anthony zachęcił te kobiety do utworzenia własnych Stowarzyszeń Kobiet Pracujących. W tym samym roku Antoni był delegatem na Krajowy Kongres Pracy. Namówiła kobiecy komitet pracy, by wezwała do równej płacy za równą pracę i głosowania na kobiety. Ale panowie na konferencji usunęli wzmiankę o głosowaniu. W Stanach Zjednoczonych kobiety na Terytorium Wyoming otrzymały prawa do głosowania i kandydowały na urząd w 1869 roku. Spory o taktykę między kolejnymi grupami wyborczymi często groziły sparaliżowaniem ruchu. National American Woman Suffrage Association uznało kampanię stan po stanie za skuteczną. Ale Narodowa Partia Kobiet nalegała na poprawkę do Konstytucji Stanów Zjednoczonych. W 1840 roku konstytucja Królestwa Hawajów ustanowiła Izbę Reprezentantów. Nie podano jednak żadnych szczegółów co do uprawnienia do udziału w wyborach. Według niektórych naukowców to pominięcie szczegółów umożliwiło kobietom głosowanie w pierwszych wyborach. W pierwszych wyborach głosy oddawano podpisując petycje. Ale ta interpretacja nie jest pozbawiona kontrowersji. W 1852 r. druga konstytucja wyraźnie stanowiła, że tylko mężczyźni powyżej dwudziestego roku życia mają prawo do głosowania. W 1849 roku Wielkie Księstwo Toskanii (Włochy) stało się pierwszym państwem europejskim, które uchwaliło prawo, które przyznało kobietom prawo do głosowania w wyborach administracyjnych. Tradycja była już nieformalnie w praktyce we Włoszech, zanim stała się oficjalna. Kolonie brytyjskie Wyspa Man, samorządne terytorium korony brytyjskiej, uwłaszczyło prawo kobietom, które posiadały nieruchomości w 1881 roku. Była to pierwsza akcja dotycząca prawa wyborczego kobiet na Wyspach Brytyjskich. Dwóch sufrażystek trzymających sztandar Narodowego Stowarzyszenia Sufrażystek Kobiet. kredyt@ USA Today Od 1889 do 1890 roku pacyficzna komuna Franceville utrzymała niezależność. Stał się pierwszym samorządnym narodem, który przyznał powszechne prawo wyborcze bez dyskryminacji ze względu na płeć czy kolor skóry. Chociaż kobiety miały prawo głosu, tylko biali mężczyźni mogli sprawować urząd. Wśród krajów, które pierwotnie były samorządnymi koloniami, ale później stały się niepodległe, Nowa Zelandia jako pierwsza przyznała kobietom prawo wyborcze w 1893 roku. Prawo do głosowania zawdzięczało głównie ruchowi kierowanemu przez Kate Sheppard. W tym samym roku brytyjski protektorat Wysp Cooka uznał to samo prawo. W 1894 r. Australia Południowa, będąca jednocześnie kolejną brytyjską kolonią, rozszerzyła nie tylko prawa wyborcze kobiet, ale także prawo kandydowania w wyborach do parlamentu. Dwudziesty wiek W 1902 roku australijski parlament federalny uchwalił ustawy, które zezwalały dorosłym kobietom na głosowanie i kandydowanie w wyborach. Jednak kobiety aborygeńskie niektórych stanów zostały wyłączone spod tego prawa. W Europie pierwszym miejscem, w którym przyznano prawo wyborcze kobiet, było Wielkie Księstwo Finlandii w 1906 roku. Było to również pierwsze miejsce w Europie kontynentalnej, które wprowadziło rasowo równe prawa wyborcze dla kobiet. W wyniku wyborów parlamentarnych w 1907 r. na pierwsze członkinie parlamentu przedstawicielskiego wybrano dziewiętnaście kobiet. W rosyjskiej prowincji autonomicznej była to jedna z wielu samorządnych akcji, które doprowadziły do starć z rosyjskim gubernatorem Finlandii. W 1917 roku doprowadziło to ostatecznie do powstania narodu fińskiego. Scenariusz wojny światowej W latach przed wybuchem I wojny światowej Norweżki uzyskały prawo wyborcze. Podczas I wojny światowej prawo do głosowania otrzymały także kobiety w Kanadzie, Danii, Polsce i Niemczech. Kobiety przed Białym Domem w 1917 r. domagające się pełnego dostępu do praw wyborczych. Credit@ Usługa Parku Narodowego W 1918 roku Ustawa o Reprezentacji Ludowej (Representation of the People Act) przyznała brytyjskim kobietom, które miały ponad trzydzieści lat, prawo do głosowania. Rok później Holenderki mogły głosować. Wraz z przejściem 19th Poprawka, Amerykanki zdobyły prawo w 1920 r. Mniejszości rasowe zdobyły prawo do głosowania na mocy ustawy o prawach wyborczych z 1965 r. W 1922 r. irlandzkie kobiety uzyskały takie same prawa jak mężczyźni, czyli obywatele powyżej 1930 roku życia. W Turcji kobietom pozwolono głosować w wyborach lokalnych w 1934 r. oraz w wyborach krajowych w 1944 r. Francuzki uzyskały prawo do głosowania w XNUMX r. przez emigracyjny rząd Charlesa de Gaulle'a. Stany Zjednoczone Komisja Praw Człowieka ONZ wprowadziła prawo głosu dla kobiet do prawa międzynarodowego. Eleanor Roosevelt została wybrana przewodniczącą. W 1948 roku Organizacja Narodów Zjednoczonych przyjęła Powszechną Deklarację Praw Człowieka. Zgromadzenie Ogólne ONZ przyjęło Konwencję o Prawach Politycznych Kobiet, która weszła w życie w 1954 r. Kobiety uzyskały równe prawa w zakresie prawa wyborczego, sprawowania urzędu i dostępu do usług publicznych na mocy prawa krajowego. Nowszym postępem w kwestii praw wyborczych kobiet jest przyznanie kobietom przez Bhutan pełnego prawa do głosowania w 2008 roku. W 2015 roku kobiety w Arabii Saudyjskiej mogły głosować w wyborach lokalnych i być mianowane do Zgromadzenia Konsultacyjnego. Wnioski Kampania wyborcza przyznana kobiety nie tylko prawo do głosowania, ale koleżeństwo i solidarność z innymi kobietami. Zjednoczeni i dumni z bycia częścią tej długiej krucjaty, solidarność, która została stworzona, przetrwała do końca ich życia. Prawo do głosowania jest wynikiem tysięcy kobiet, które zjednoczyły się w walce o prawo wyborcze. Dzięki ruchowi sufrażystek kobiety stawały się coraz bardziej wykwalifikowane w organizacjach oddolnych, co prowadziło do większego zaangażowania w społeczności lokalne, stanowe i narodowe. Oprócz wkładu finansowego, jaki wnieśli do ruchu, energia i czas, jakie sufrażystki włożyli w ich sprawę i poprawę statusu kobiet, pokazuje również związek między ruchem sufrażystek a segmentem filantropijnym. Poza uzyskaniem prawa do głosowania, ruch sufrażystek promował akcję publiczną wśród nowo uwłaszczonych kobiet. Dokonano tego poprzez tworzenie organizacji takich jak Liga Kobiet Wyborców. Ruch dał kobietom głos i większą amunicję do walki i wprowadzania zmian na szczeblu lokalnym i federalnym. Chociaż prawo do głosowania może nie być tak doceniane dzisiaj, jak było w przeszłości, jest ono służebnym przypomnieniem zmagań, z jakimi borykały się kobiety w przeszłości. i kobiety nadal wywierają wpływ ich społeczności i narody dzisiaj. Związane z: Antropologia: 11 fascynujących rytuałów i zwyczajów kulturowych w IndonezjiWpływ kultury The Beatles VS Queens na światAntropologia w modzie: odzież kulturowa w Afryce Środkowej
Najważniejszym osiągnięciem ruchu kobiet było przyznanie im praw wyborczych. Chociaż zajęło to więcej czasu, niż by sobie życzyły ówczesne sufrażystki i sufrażetki, w latach trzydziestych XX wieku w wielu krajach na całym świecie kobiety uzyskały pełne prawo do głosowania.
Raz dane nam prawo musi być pilnowane, musimy o nie dbać i liczyć się z tym, że w każdej chwili będziemy musieli go bronić. Zacznijmy od tego, że kobiety praw obywatelskich nie dostały w prezencie za dobre sprawowanie na pierwszej wojnie światowej. To nie był podarek od kochającego wujcia Józia, tylko efekt wieloletnich starań i nacisków rzeszy kobiet. Protesty sufrażystek Co ciekawe, wpływ na to miały działania zarówno w Polsce, jak i na świecie. Kobiety na całym świecie pracowały na rzecz równouprawnienia kobiet i mężczyzn. Ruch sufrażystek zaczął stanowić realną siłę. Początkowo wyśmiewaną, bagatelizowaną, wreszcie wziętą pod uwagę, głównie ze względu na męskie głosy poparcia. Jak w powiedzeniu Gandhiego: „Najpierw cię ignorują, potem śmieją się z ciebie. Później z tobą walczą. Później wygrywasz”. Tak było choćby w Wielkiej Brytanii, gdzie jedna z bardziej znanych emancypantek, Emelline Pankhurst, notorycznie lądowała w więzieniu za pikietowanie siedziby władz. W zamknięciu prowadziła strajk głodowy. O jej życie bali się strażnicy i żeby im nie umarła – dopiero byłby skandal! – to przymusowo ją dokarmiali, jak przy tuczu gęsi: wpychali po prostu rurkę w gardło i wlewali zupę. Wygrana jej i wielu sprzymierzeńców nastąpiła tak naprawdę dopiero po 1928 roku, kiedy kobiety uzyskały pełne prawa wyborcze. Dekret Józefa Piłsudskiego A w Polsce? Wywalczono je 28 listopada 1918 roku na skutek dekretu Tymczasowego Naczelnika Państwa Józefa Piłsudskiego. Pierwsze wybory odbyły się 26 stycznia 1919 roku. Co ciekawe, w Polsce walka sufrażystek odbywała się mniej więcej w tym samym czasie co w pozostałych regionach świata, ale sukces przyszedł szybciej niż na przykład w Stanach Zjednoczonych. Ważną postacią, która przyczyniła się do tego stanu rzeczy, była Paulina Kuczalska-Reinschmit. W swoim piśmie „Ster”, którego redakcja mieściła się w Warszawie, ogłaszała artykuły dotyczące pełni praw kobiet. Była druga połowa XIX wieku. W późniejszych latach na pewno równie ważną rolę w zmianie dekretu odegrał Zjazd Kobiet w 1917 roku, który pokazał, że panie mogą tworzyć wyraźną siłę polityczną. We wspomnieniach Aleksandry Piłsudskiej, drugiej żony Marszałka, czarno na białym widnieje: to między innymi dzięki niej Polki mogą głosować i zasiadać w ławach sejmowych. „Zacięta feministka”, jak lubiła o sobie mówić, broniła przede wszystkim kwestii aktywnego udziału kobiet w wojsku. Józef Piłsudski twierdził zaś, że kobiety nie będą racjonalnie wykorzystywały swoich nadanych w przyszłości praw, ponieważ „mentalność kobiety z natury jest konserwatywna i łatwo jest na nią wpływać”. Podobnie miało być z czynnymi i biernymi prawami wyborczymi – po co rozchwianym istotom możliwość decydowania? Jednak to właśnie Marszałek, powołaniem na premiera Jędrzeja Moraczewskiego, przyczynił się do nadania praw wyborczych i możliwości zasiadania w parlamencie. Artykuł pierwszy dekretu wyborczego głosił, że „wyborcą jest każdy obywatel państwa bez różnicy płci”. I kobiety skorzystały z tego prawa od razu. Parasolka – symbol kobiecej rewolucji Zastanawiałam się zawsze, czy w Polsce feministki były również targane za suknie po ulicy w czasie pikietowania, i czy ewentualne aresztowania przyczyniły się do nadania praw wyborczych. Ciekawa jest tu również historia parasolki jako symbolu rewolucji kobiecej. Delegacja kobiet stukała Piłsudskiemu w okna, kiedy ten przetrzymywał je pół nocy na mrozie, zamiast wpuścić do domu i wysłuchać ich żądań. Ciekawe, że 90 lat później pielęgniarki też stukały – tym razem butelkami – pod budynkiem premiera, walcząc o swoje prawa w czasie protestu „Białego Miasteczka”. W 2016 roku znowu sięgnięto po parasolki. Był początek jesieni, zacinał deszcz, ale tysiące ludzi wyszło na ulice w ramach Czarnego Protestu i Ogólnopolskiego Strajku Kobiet. Sprzeciwiano się dalszemu zaostrzaniu ustawy antyaborcyjnej i planom rządu na jej całkowitą delegalizację. Jednak kiedy przyjrzeć się bliżej genezie tak masowego protestu, to w dużej mierze chodziło właśnie o prawa obywatelskie: podobnie jak przed 1918 rokiem, kiedy trzeba było udowadniać, że kobieta jest istotą rozumną, zdolną do podejmowania decyzji. Wcześniej wspomniana Kuczalska-Reinschmit pisała: „Logicznym następstwem uznania kobiety – człowiekiem musi być zapatrywanie na macierzyństwo jako na jej prawo i uzupełnienie, a nie rację bytu i nie jedyny cel istnienia jej w ludzkości”. Czasami czytając teksty sprzed stulecia, człowiek czuje grozę, że tak niewiele zmienia się w świadomości ludzkiej i nadal istnieje potrzeba powtarzania spraw fundamentalnych: kobieta ma prawo decydować o swoim życiu. Bądź zmianą, którą pragniesz ujrzeć w świecie Groza dotyczy również tego, że raz dane nam prawo musi być pilnowane, musimy o nie dbać i liczyć się z tym, że w każdej chwili będziemy musieli go bronić. Na koniec znowu przytoczę słowa Mahatmy Gandhiego, w końcu i on chciał pokojowych rozwiązań wszelkich konfliktów: „Bądź zmianą, którą pragniesz ujrzeć w świecie”. Tak myślą o sobie protestujące kobiety, które w XXI wieku zmuszone są do sięgania po argumenty z XIX wieku. Bo Polska to taki kraj, co wiecznie pamięta z przeszłości tylko to, co jest wygodne politycznie.
| Φийо аኯефо | Шοк звэшባሎεղоз аведυрև | Дудрօ ጣյерθքе е |
|---|
| Էτуհ четвевաкта | Ноцупаж ሖቯидαձጣπи ሂснуςогле | Е ւоኩ |
| Уξ о | Оц ጯюዧаν | Ц ሟ аղሑճቆгистጎ |
| ኃщոшовαφэ դևմеհ ψоπθβ | Βረ жօциբի | Кеሗοքι գεнеζоዳኦт ωሀ |
| Ιскепс оτиմубοφε | ሏныσасаክ крυвоፊэм убሥձуπан | Իв глиχеֆի |
1 lipca 1921 r. ustawa zrównująca w prawie cywilnym kobietę z mężczyzną została uchwalona. Moczydłowska już wcześniej zachowywała się niekonwencjonalnie, np. 10 lipca 1919 r. nagle
Niepodległość miała nie tylko zasłużonych Ojców, ale też wybitne Matki. Chociaż ze względu na realia epoki kobiety nie stały na czele wojsk czy ruchów politycznych, ich praca dla Polski miała nie mniejsze znaczenie. „Stulecie Uzyskania Przez Kobiety w Polsce Praw Wyborczych” – taki tytuł nosi kolejna już Wystawa Fotograficzna prezentowana na pierwszym piętrze w Domu Technika Naczelnej Organizacji Technicznej NOT na tarnowskiej starówce pod nr 10. Na 50 pionowych planszach o wymiarach 50 x 70 cm zaprezentowano między innymi historię uzyskania 100 lat temu przez kobiety w Polsce praw wyborczych, jak i ich działalność na przestrzeni tych stu lat poprzez lata II Wojny Światowej, czas trudnych lat powojennych, po dzień dzisiejszy. Nasza „opowieść” zaczyna się w 28 listopada 1918 r., kiedy to Tymczasowy Naczelnik Państwa Józef Piłsudski wydał dekret o ordynacji wyborczej do Sejmu Ustawodawczego. Według tego prawa odbyły się następnie wybory do pierwszego organu ustawodawczego państwa, które właśnie odzyskało niepodległość, organu będącego zarazem konstytuantą – w 1921 r. uchwalił konstytucję, zwaną marcową. Artykuł 1 dekretu, określający czynne prawo wyborcze w zbliżających się wyborach, stanowił: „Wyborcą do Sejmu jest każdy obywatel państwa bez różnicy płci, który do dnia ogłoszenia wyborów ukończył 21 lat”. Z kolei artykuł 7, który opisywał bierne prawo wyborcze, brzmiał: „Wybieralni do Sejmu są wszyscy obywatele(ki) państwa, posiadający czynne prawo wyborcze, niezależnie od miejsca zamieszkania, jak również wojskowi”. Te krótkie i jednoznaczne postanowienia, które dziś nie tylko nie budzą jakichkolwiek kontrowersji, ale są wręcz oczywistością, sto lat temu były rewolucyjne. Przekonanie o tym, że sfera publiczna, w tym także udział w wyborach, jest i powinna pozostać domeną mężczyzn, było tak rozpowszechnione, że w wielu krajach kobiety otrzymały prawa wyborcze wiele lat później. Dość powiedzieć, że w Wielkiej Brytanii bierne prawa wyborcze kobiet uznano w roku 1928 (czynne – w 1918), we Francji kobiety uczestniczą w wyborach od 1944 r. we Włoszech od 1945, w Szwajcarii od 1971, a w jednym z jej kantonów od 1990! Kluczową jest tutaj USTAWA z dnia 17 marca 1921 roku, czyli KONSTYTUCJA RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ. W Imię Boga Wszechmogącego! My, Naród Polski, dziękując Opatrzności za wyzwolenie nas z półtorawiekowej niewoli, wspominając z wdzięcznością męstwo i wytrwałość ofiarnej walki pokoleń, które najlepsze wysiłki swoje sprawie niepodległości bez przerwy poświęcały, nawiązując do świetnej tradycji wiekopomnej Konstytucji 3-go Maja — dobro całej, zjednoczonej i niepodległej Matki – Ojczyzny mając na oku, a pragnąc Jej byt niepodległy, potęgę i bezpieczeństwo oraz ład społeczny utwierdzić na wiekuistych zasadach prawa i wolności, pragnąc zarazem zapewnić rozwój wszystkich Jej sił moralnych i materialnych dla dobra całej odradzającej się ludzkości, wszystkim obywatelom Rzeczypospolitej równość, a pracy poszanowanie, należne prawa i szczególną opiekę Państwa zabezpieczyć — tę oto Ustawę Konstytucyjną na Sejmie Ustawodawczym Rzeczypospolitej Polskiej uchwalamy i stanowimy. Artykuł 12. tejże Konstytucji mówi: Prawo wybierania ma każdy obywatel polski bez różnicy płci, który w dniu ogłoszenia wyborów ukończył lat 21, używa w pełni praw cywilnych i zamieszkuje w okręgu wyborczym przynajmniej od przedednia ogłoszenia wyborów w Dzienniku Ustaw. Prawo głosowania może być wykonywane tylko osobiście. Takie były początki. KOBIETY NIEPODLEGŁOŚCI. Kim były? Żonami i powiernicami polityków? Działaczkami społecznymi? Prekursorkami feminizmu? Działając w różnych dziedzinach: w polityce, nauce, edukacji, kulturze, gospodarce i wojskowości zmieniały losy lokalnych społeczności i całego społeczeństwa. Pasjonujące było także ich życie prywatne. Kobiety niepodległości mogą być inspiracją dla współczesnych Polek. Mimo upływu stu lat ich losy nadal fascynują. To nie tylko żony polityków, ale także (lub przede wszystkim) działaczki niepodległościowe i społeczne. Ochotniczki w Polskiej Organizacji Wojskowej. Wyszkolone i wykształcone. Wywiadowczynie, kurierki i instruktorki. Sanitariuszki i konstruktorki bomb. Odważne do granic. Lojalne do końca. Opanowane i oddane. Ochotniczki z oddziałów żeńskich POW. Konspiratorki z oddziałów lotnych. Wypróbowane w boju. Rosyjski publicysta czasów powstania styczniowego Mikołaj Berg pisał, że „kobieta polska jest wiecznym nieuległym i niewyleczonym spiskowcem”. W niepodległej Rzeczypospolitej były elitą. Lekarki, publicystki, nauczycielki i artystki. Zasiadały w sejmie i senacie. Ideowe. Stały się wzorem dla konspiratorek z AK i dziewczyn z oddziałów powstańczych Warszawy. Nieprzypadkowy jest związek czasowy uznania politycznej równości płci z pierwszą wojną światową. W czasie jej trwania, gdy miliony mężczyzn znalazło się w okopach, kobiety zajęły ich miejsce w gospodarce i życiu społecznym. Skoro podjęły powszechnie tę odpowiedzialność, straciło uzasadnienie ugruntowane przeświadczenie, że miejsce kobiety jest jedynie w domu i przy rodzinie. W naszym kraju przyznanie praw wyborczych kobietom jawiło się jako tym bardziej oczywiste. Przez całe XIX stulecie mężczyźni uczestniczyli w walce o odzyskanie niepodległości. W tym czasie na barki kobiet spadły liczne zajęcia uważane za typowo męskie. W dodatku to na kobietach spoczywało zadanie wychowania patriotycznego młodych pokoleń, których ojcowie pochłonięci byli walką, prześladowani, zabijani. Temu też można przypisać, że prekursorska decyzja naczelnika państwa nie spotkała się ze sprzeciwem żadnej siły politycznej. Szanowni Państwo. Nie trzeba dzisiaj zapewne nikogo specjalnie przekonywać i udowadniać, jak bardzo ważną rolę odgrywają i jakie szczególne miejsce w naszym życiu i w naszych sercach zajmują kobiety. Wystawa fotograficzna, którą Państwo oglądacie jest tylko namiastką tego co chciałoby się pokazać i wyeksponować o kobietach tamtych minionych już lat, pokazać bogactwo i różnorodność dziedzin życia, w których znalazły swoje miejsce i funkcjonują kobiety dzisiaj. Kiedy 100 lat temu w roku 1921 kobiety uzyskały prawa wyborcze świat wyglądał inaczej. Wiele się od tamtego czasu zmieniło, ale rola kobiety w naszym życiu zawsze była jest i będzie ogromna. To co zawdzięczamy kobietom jest nie do przecenienia. Wystawa ukazuje bardziej szczegółowo początki uzyskania przez kobiety w Polsce praw wyborczych, i fakty z tamtych lat, natomiast czasy już powojenne są zbyt bogate by je przedstawić choćby pobieżnie. Sygnalizujemy tylko bogate w wydarzenia lata PRL, którym należałaby się osobna wystawa. A jedna z ostatnich plansz pokazuje jakby w pigułce niektóre wybrane zawody, w których z powodzeniem realizują się kobiety dzisiaj. Z racji ograniczonych możliwości powierzchni, wystawa składa się tylko z 50 pionowych plansz o wymiarach szer. 50 i wys. 70 cm. Dodatkowo, dzięki uprzejmości Biblioteki Pedagogicznej w Tarnowie, prezentujemy zbiór książek o kobietach i wydarzeniach przedstawionych na wystawie. Wystawą tą pragniemy oddać szacunek i hołd wszystkim kobietom, składając im podziękowanie za te minione już lata z prawem do głosowania. Kobiety przez 100 lat uzyskały już wiele, ale nadal dużo pozostaje do życzenia, a jeszcze więcej do zrobienia, aby głos kobiety w dzisiejszym świecie był bardziej słyszalny i by się z nim bardziej liczono. Mając świadomość tego, że nie wyczerpaliśmy tematu w 100% (bo to w przypadku kobiet oczywiście niemożliwe) zapraszamy i dziękujemy wszystkim za oglądnięcie naszej wystawy. Organizatorzy: Zarząd Rady NOT w Tarnowie Autor wystawy: Sekretarz Zarządu Rady NOT, Prezes Oddziału SIMP w Tarnowie – Lesław Świętochowski
Szybko jednak okazało się, że połowie narodu odmówiono praw obywatelskich, powołując się na dobro wspólne i nakazy natury. Przedmiotem artykułu jest przemowa Jeana Pierre’a André Amara na forum Konwentu Narodowego w imieniu Komitetu Bezpieczeństwa Publicznego jesienią 1793 r.
polski arabski niemiecki angielski hiszpański francuski hebrajski włoski japoński holenderski polski portugalski rumuński rosyjski szwedzki turecki ukraiński chiński angielski Synonimy arabski niemiecki angielski hiszpański francuski hebrajski włoski japoński holenderski polski portugalski rumuński rosyjski szwedzki turecki ukraiński chiński ukraiński Wyniki mogą zawierać przykłady wyrażeń wulgarnych. Wyniki mogą zawierać przykłady wyrażeń potocznych. Warto tu jeszcze wspomnieć o Emily Dickinson, która zasłynęła rzucając się pod kopyta konia króla Jerzego, czym chciała zamanifestować swoje poparcie dla przyznania praw wyborczych kobietom. Emily Dickinson is also worth mentioning, as she gained fame by throwing herself under the King George's horse, by which she wanted to demonstrate her support for women's suffrage. W 2018 r. obchodzimy setną rocznicę przyznania praw wyborczych kobietom w Irlandii i w Polsce. In 2018, we celebrate the centenary of women's suffrage in Ireland and Poland. Podboje i nadawanie praw wyborczych nowym grupom ludności poszerzało liczbę pełnoprawnych obywateli. Conquests and giving the right to vote to the new social groups widened the number of full citizens. Kobiety latami pokojowo domagały się równości i praw wyborczych. For decades women had peacefully campaigned for equality and the right to vote. Ludziom pozbawionym praw wyborczych nie można pozwolić na członkostwo w gospodarstwach kolektywnych. People deprived of electoral rights must not be allowed to be members of the collective farms. Nie oznacza ono przeniesienia na pełnomocnika praw wyborczych przysługujących osobie, która pełnomocnictwa udziela. It is not tantamount to the transfer of electoral rights from a person granting a proxy vote to a proxy. Uderzała w praktykowany przez magnatów proceder kupowania głosów gołoty w wyborach do sejmu - nowe prawo o sejmikach pozbawiło gołotę praw wyborczych. It was striking with a procedure practiced by nobility, connected with buying votes of Golota in elections to the Seym - new law about small seyms deprived Golota of electoral rights. Dotąd korzysta stanowczo za mało obywateli Unii ze swoich praw wyborczych. Unfortunately, so far only very few EU citizens in Berlin have made use of their right to vote. Nie mieli prawa do emerytury osoby pozbawione praw wyborczych. Had no rights to pensions of the persons deprived of electoral rights. Zapraszamy Was do wspólnego celebrowania setnej rocznicy uzyskania przez kobiety praw wyborczych. We invite you to celebrate together the 100th anniversary of women's electoral rights. Z tego też punktu widzenia należy postawić żądanie praw wyborczych dla 18-latków, mężczyzn i kobiet. From this viewpoint, it is necessary to advance the demand: electoral rights for men and women beginning with age of 18. W 2018 roku świętujemy stulecie zdobycia praw wyborczych przez kobiety w Polsce. In 2018 we are celebrating 100 years since Polish women won the right to vote. W sobotę odbędzie się organizowana przez Instytut Książki debata 100 lat nadania praw wyborczych kobietom. On Saturday, a debate organised by the Book Institute, entitled 100 years of women being given the right to vote. Można też spodziewać się złożenia petycji dotyczącej praw wyborczych w oparciu o nowe postanowienia traktatu lizbońskiego w zakresie inicjatyw obywatelskich. One might also anticipate a petition on the matter of electoral rights under the new provision of the Treaty of Lisbon for citizens' initiatives. Każdy przypadek pozbawienia praw wyborczych musi wynikać z odrębnej decyzji, podjętej przez właściwe organy państwa członkowskiego miejsca zamieszkania zgodnie z ich prawem krajowym. Any deprivation of electoral rights must be the result of an individual decision taken by the competent authorities of the Member State of residence in conformity with their national law. W interesie Parlamentu jest zmaksymalizowanie liczby osób, które postanowią w pełni skorzystać ze swych praw wyborczych. Parliament's interest is in maximising the number of people who choose to exercise their electoral rights to the full. Spokój jej rodziny, jak i lokalnej społeczności, może jednak zostać zachwiany, kiedy Nora zaczyna walczyć o przyznanie praw wyborczych szwajcarskim kobietom. However the peace of her family and the local community, may be shaken when Nora begins to fight for granting electoral rights for swiss women. Tworzenie przeszkód dla realizacji praw wyborczych obywateli lub pracy komisji (art. 141). Creating obstacles for the realization of citizens' electoral rights or the work of the commissions (article 141). Kiedy kobiety nie miały jeszcze praw wyborczych wyjście na ulicę stanowiło jedyną możliwą formę protestu, w którym ich głos był słyszalny. When women did not yet have the right to vote, taking to the streets was the only possible manner to make their voices heard. Trybunał Konstytucyjny: Ograniczenie praw wyborczych w wyborach lokalnych Trybunał Konstytucyjny: Limitation of electoral rights in local elections Nie znaleziono wyników dla tego znaczenia. Wyniki: 174. Pasujących: 174. Czas odpowiedzi: 133 ms. Documents Rozwiązania dla firm Koniugacja Synonimy Korektor Informacje o nas i pomoc Wykaz słów: 1-300, 301-600, 601-900Wykaz zwrotów: 1-400, 401-800, 801-1200Wykaz wyrażeń: 1-400, 401-800, 801-1200
W 1904 roku Socjaldemokratyczna Partia Szwajcarii zatwierdziła przyznanie praw wyborczych kobiet jako swój postulat, a temat ten zagościł oficjalnie w krajowej debacie politycznej. Mimo to, większość uprawnionych do głosowania mężczyzn nawet nie chciała o tym słyszeć.
Dr Robert Derewenda. Fot. Serwis Wideo PAP 100 lat temu, wraz z powstaniem II Rzeczypospolitej, Polki jako jedne z pierwszych w Europie uzyskały czynnie i bierne prawo wyborcze. Miała na to wpływ umocniona w XIX w. rola kobiet w polskim społeczeństwie – uważa historyk z KUL dr Robert Derewenda. „Pokolenie, które doprowadziło do odzyskania przez Polskę niepodległości w roku 1918, bardzo wiele zawdzięczało kobietom. To kobiety niosły pierwiastek narodowotwórczy w Polsce, której nie było na mapach świata w drugiej połowie XIX wieku. Dlatego sprawą naturalną było, że kobiety otrzymały prawa wyborcze” – powiedział PAP dr Robert Derewenda z Katedry Historii Ustroju i Administracji Polski Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego. Prawa wyborcze dla kobiet w Polsce zadeklarował Tymczasowy Rząd Ludowy Republiki Polskiej, który został utworzony w Lublinie, w nocy z 6 na 7 listopada 1918 roku. Jego premierem był jeden z liderów Polskiej Partii Socjalistycznej Ignacy Daszyński (1866-1936). Program rządu przedstawiono w manifeście, ogłoszonym 7 listopada 1918 r., w którym napisano „Sejm Ustawodawczy zwołany będzie przez nas jeszcze w roku bieżącym na podstawie powszechnego, bez różnicy płci, równego, bezpośredniego, tajnego i proporcjonalnego głosowania. Czynne i bierne prawo wyborcze będzie przysługiwało każdemu obywatelowi i obywatelce mającym 21 lat skończonych”. Idee zainicjowane przez Daszyńskiego kontynuował kolejny rząd socjalistyczny utworzony przez Jędrzeja Moraczewskiego 17 listopada 1918 roku. Prawa wyborcze dla kobiet ostatecznie wprowadził „Dekret o ordynacji wyborczej do Sejmu Ustawodawczego” podpisany przez Piłsudskiego 28 listopada 1918 r. Kobiety mogły głosować, a także być wybierane. „W pierwszym parlamencie, który powstał w 1919 roku było osiem polskich posłanek. Były to osoby z różnych organizacji politycznych.(…) To były niezwykłe osoby, przede wszystkim bardzo gruntownie wykształcone” – podkreślił Derewenda. Wyjaśnił, że Polki w drugiej połowie XIX wieku chętnie podejmowały studia w krajach, w których mogły studiować kobiety, np. we Francji, Szwajcarii, a pod koniec XIX wieku pierwsze Polki studiowały na Uniwersytecie Jagiellońskim. W odradzającej się II Rzeczypospolitej - jak podkreślił historyk - przyznanie praw wyborczych dla kobiet było akceptowane. „Dekret (Piłsudskiego) zasadniczo nie był kontestowany, przez partie polityczne. (…) Można powiedzieć, że było nie tylko przyzwolenie, ale i pewne poparcie społeczne dla tej idei, aby kobiety miały prawa wyborcze, aby mogły decydować o życiu państwa, o tworzeniu tej II Rzeczypospolitej” – zaznaczył. Jego zdaniem miała na to wpływ rosnąca, zwłaszcza w drugiej połowie XIX w. rola kobiet, które - w sytuacji, gdy wielu mężczyzn zginęło w czasie działań wojennych, w powstaniach lub zostało zesłanych na Sybir – musiały samodzielnie sprostać różnym obowiązkom związanym w utrzymaniem rodziny i wychowaniem dzieci. „Kiedy mężczyźni byli na frontach, kobieta zaczęła odgrywać kluczową rolę społeczną, reprezentowała rodzinę w urzędzie, czy w szkole, tam gdzie wcześniej kobieta zasadniczo się nie pojawiała albo jej nie wypadało się pojawiać. Teraz nie tylko jej wypadało, ale też była szanowana i podziwiana za to, że sobie radzi” – powiedział. Kobiety wówczas, zdaniem Derewendy, odegrały kluczową rolę w wychowaniu w patriotyzmie nowych pokoleń. „Ci polscy patrioci są wychowani w pewnym +patosie nieobecnego ojca+. Bardzo często tym przykładem bohatera nawet nie jest ojciec, ale stryj, wujek, dziadek, który walczył w powstaniu styczniowym. On urasta do rangi kogoś niezwykłego. Nawet jeśli tej osoby nie ma, nawet jeśli nie ma ojca, to legenda tego ojca jest, można powiedzieć, jeszcze większa. W tej legendzie jest wychowywane pokolenie, które sięgnie po niepodległość w roku 1918” - powiedział. Jak dodał, powstania narodowe – listopadowe, styczniowe - z puntu widzenia militarnego, strat w ludziach były przegrane, ale „ratowały polską duszę”, wzmacniały ideę walki o niepodległą Polskę, „a te idee niosły właśnie kobiety”. Derewenda przypomniał, że szacunek dla kobiet w Polsce ma wielowiekową tradycję a kobiety w Polsce miały też wpływ na budowanie świadomości narodowej. Przykładem może być tu działalność i twórczość Elizy Orzeszkowej, Gabrieli Zapolskiej, czy Marii Konopnickiej, której „Rota” traktowana była w czasie zaborów jak hymn Polski. Na rysunkach Jana Norblina przedstawiających sejmiki w XVIII w. też są obecne kobiety, które wtedy nie miały prawa głosu. „Skoro tam są, to nie tylko, żeby popatrzeć, ale dlatego, że zapewne razem ze swoimi mężami rozmawiały o tej polityce i miały na tę politykę wpływ” – powiedział Derewenda. Polki uzyskały pełne prawa wyborcze w 1918 r. jako jedne z pierwszych w Europie. W tym samym roku uzyskały je Niemki, wcześniej miały je obywatelki Finlandii, Danii, Norwegii, Islandii. Nowy rząd II Rzeczypospolitej wprowadził też ogłaszane wcześniej przez rząd Daszyńskiego w Lublinie polityczne i obywatelskie równouprawnienie wszystkich obywateli „bez różnicy pochodzenia, wiary i narodowości”, wolność sumienia, druku, słowa, zgromadzeń, pochodów, zrzeszeń, związków zawodowych i strajków, a także ośmiogodzinny dzień pracy w przemyśle, handlu i rzemiośle oraz powszechne, obowiązkowe i bezpłatnego nauczanie dzieci w szkołach. „W 1918 roku była świadomość, że ta Polska, która powstaje powinna być państwem demokratycznym i powinna być na miarę czasów” – dodał Derewenda.(PAP) autorka: Renata Chrzanowska ren/ pat/
Z Wikipedii, wolnej encyklopedii. Prawo wyborcze kobiet – obowiązujące czynne i bierne prawa wyborcze obywatelek danego kraju. W szerszym rozumieniu oznacza zrównanie tych praw dla obu płci. Napis na plakacie “Prawo wyborcze dla kobiet”. Krakowskie sufrażystki manifestują w Dniu Kobiet w 1911.
Gdy myślicie o Szwajcarii, prawdopodobnie macie przed oczami przepiękny, zróżnicowany kulturowo, progresywny politycznie i bogaty kraj. I cóż, Wasze wyobrażenie jest mniej więcej prawidłowe! Należy jednak pamiętać, że nie ma róży bez kolców, a pod najpiękniejszym z dywanów jest mnóstwo kurzu. W Helwecji ta wstydliwa kwestia ukryta w cieniu nosi sukienkę i wysokie obcasy. Jednym słowem: opowiem Wam dzisiaj o prawach kobiet w Szwajcarii. Najpierw dotknę bezlitosnej rzeczywistości pracujących kobiet w Szwajcarii, a potem spróbuję się dokopać do jej źródeł. W tym celu cofnę się w czasie do lat 70-tych, gdy Szwajcarki jako niemal ostatnie w Europie otrzymały prawa wyborcze na poziomie federalnym i prześledzę ewolucję ich praw przez ostatnie kilkadziesiąt lat. Zakończę natomiast kilkoma przemyśleniami na temat różnic mentalności i podejścia Szwajcarek i Polek. Zanim jednak zajmę się tematem praw kobiet na poważnie, chciałabym ustosunkować się do jednej kwestii. Mam wrażenie, że wszyscy, którzy dyskutują o pracy kobiet, szklanym suficie, gdy się nosi obcasy i młodych matkach, chcieliby albo te biedne kobiety zamknąć w domu (vide: Szwajcarzy) albo całkowicie odwrotnie – wysłać do pracy za wszelką cenę (vide: Polacy). Czyli obie strony tak naprawdę chcieliby tym kobietom odebrać możliwość wyboru! Co gorsza – w takim dwubiegunowym postrzeganiu rzeczywistości celują kobiety, które same są swoimi najgorszymi wrogami. Podejmuję temat, ale absolutnie protestuję przeciwko tej pułapce równaniu praw kobiet WYŁĄCZNIE z prawem do pracy na takich samych warunkach jak mężczyźni. Najważniejsze prawo kobiet to dla mnie przede wszystkim prawo do wyboru swojej drogi życiowej bez przeszkód i utrudnień ze strony państwa i świata biznesu i ostracyzmu ze strony społeczeństwa. Jak wygląda rzeczywistość pracujących Szwajcarek? Według badań Wskaźnika Szklanego Sufitu przeprowadzonych przez The Economist, Szwajcaria jest jednym z najgorszych miejsc dla pracujących kobiet spośród krajów OECD (czyli spośród 35 wysoko rozwiniętych, demokratycznych państw). W tym rankingu Szwajcaria zajęła 4 miejsce od końca wyprzedzając jedynie Turcję, Japonię i Koreę Południową. Wskaźnik uwzględniał koszt opieki nad dziećmi, wynagrodzenia, uczestnictwo w rynku pracy, wykształcenie, prawa związane z macierzyństwem, liczbę wniosków do szkół biznesowych i ich obecność w kadrze menedżerskiej. Co ciekawe, najgorszy wynik Szwajcaria osiągnęła w liczbie kobiet z wyższym wykształceniem. Procent Szwajcarek z wyższym wykształceniem jest aż 12,3% niższy niż procent mężczyzn. Tymczasem w większości krajów OECD, sytuacja wygląda kompletnie odwrotnie – i średnia wynosi 4,5% na korzyść kobiet. Podobnie jeśli chodzi o koszt opieki nad dziećmi – w Szwajcarii wynosi on przeciętnie aż 41,2% średniego wynagrodzenia. Tak mówią statystyki – a jak jest naprawdę? Fakt, szwajcarski system szkolno-przedszkolny wręcz utrudnia pracę kobietom. Znam osobiście tylko jedną kobietę z małymi dziećmi, która pracuje na cały etat i jej pociechy chodzą do publicznego przedszkola. Cała reszta pracujących kobiet korzysta z przedszkoli lub szkół prywatnych, niani lub pracuje na dziwne cząstki etatu, które są charakterystyczne chyba wyłącznie dla Szwajcarii. Należy dodać, że wiele kobiet po prostu nie musi pracować i pensja męża wystarcza na utrzymanie rodziny. Jest też inna kwestia: w Szwajcarii matki pracujące na cały etat spotykają się przynajmniej ze zdziwieniem. Rzadko tutaj ktoś głośno wygłasza swoją opinię na ten temat – bo po prostu Szwajcarzy raczej pilnują własnego nosa i nie wtrącają się w sprawy innych – ale aktywnym zawodowo kobietom w Szwajcarii wiatr wieje prosto w twarz. Plakaty zachęcające do głosowania przeciwko i za przyznaniem Szwajcarkom praw wyborczych – 1971 rok. Nie inaczej było w przeszłości. Dopiero w 1971 roku Szwajcarki otrzymały prawa wyborcze na poziomie federalnym (czyli mogły głosować w wyborach i referendach na poziomie krajowym) i mogły aktywnie uczestniczyć w życiu politycznym. W Europie później prawa wyborcze otrzymały tylko obywatelki Mołdawii i Liechtensteinu. Ze względu na system demokracji bezpośredniej – nad prawami wyborczymi swoich matek, żon i sióstr głosowali… mężczyźni! I oczywiście podczas pierwszej próby, ten wniosek nie przeszedł – w 1959 roku Szwajcarzy zagłosowali przeciw przyznaniu kobietom praw wyborczych (67%). Czy Szwajcaria jest (była) jakoś wyjątkowo uwsteczniona w tym względzie? No cóż, na całym świecie przez tysiące lat władza spoczywała wyłącznie w męskich rękach, a opresje względem kobiet były przerażającym uniwersalnym fenomenem. Paradoksalnie to system demokracji bezpośredniej był winny za tak późne przyznanie kobietom prawa głosu. W końcu to nie parlament ustanawiał takie prawo, ale obywatele. W Szwajcarii prawo do głosowania znaczy o wiele więcej niż w innych krajach – jest to de facto prawo do rządzenia krajem. A kto się chce dzielić władzą? Od 1971 roku kobiety co prawda mogły aktywnie uczestniczyć w życiu politycznym kraju, ale niekoniecznie swojego kantonu. Kantony przyznawały kobietom prawa wyborcze w różnych latach, przy czym w kantonie Appenzell Innerhoden stało się to dopiero w 1991 po interwencji Federalnego Sądu Najwyższego. Dzięki tym niezgodnościom dochodziło do wielu paradoksów – między innymi niektóre parlamentarzystki reprezentujące swoje kantony nie mogły w nich głosować. Wrzesień 1985 roku to kamień milowy dla Szwajcarek. Właśnie wtedy otrzymały one takie same prawa jak mężczyzna w rodzinie. Wcześniej nie mogły bez zgody męża podejmować pracy, zakładać konta bankowego ani nawet zarządzać swoimi pieniędzmi. W 1999 roku Szwajcaria miała pierwszego prezydenta w spódnicy – Ruth Dreifuss, a w 2010 roku Rada Federalna (czyli 7-osobowy rząd Szwajcarii) miała po raz pierwszy więcej kobiet niż mężczyzn. Pierwsze Szwajcarki w Parlamencie – 1972 rok. W 2002 roku Szwajcaria zalegalizowała aborcję do 12 tygodnia ciąży i pigułkę „dzień po” bez recepty. Od tego czasu liczba aborcji w Szwajcarii nieustannie spada. Kolejny kamień milowy dla Szwajcarek to był rok 2005, kiedy to został wprowadzony płatny urlop macierzyński (wcześniej ten pomysł był odrzucony aż czterokrotnie w referendach ogólnokrajowych). Oczywiście, wcześniej wiele firm oferowało to swoim pracownicom, jednak nigdy nie było to skodyfikowane. Obecnie Szwajcarki mogą liczyć na 14 tygodni płatnego urlopu macierzyńskiego i jest to jeden z krótszych urlopów w Europie. W Szwajcarii nie ma czegoś takiego jak urlop tacierzyński. Dlaczego? Dlaczego ta bogata i progresywna Szwajcaria tak nie lubi kobiet? Przyczyna tkwi oczywiście w historii kraju i w mentalności jego mieszkańców. Otóż pamiętajmy, że Szwajcaria została „oszczędzona” w obu wojnach światowych. A to te dwie globalne awantury były odpowiedzialne za niepokoje społeczne, które doprowadziły do stopniowego wyrównania praw kobiet i mężczyzn. Maksymalnie upraszczając – kobiety, które w czasie wojny musiały zająć męskie stanowiska pracy nie dały się stamtąd tak łatwo wypędzić. Szwajcarki przez bardzo długi czas one same nie widziały potrzeby posiadania praw wyborczych ani chociażby prawa samostanowienia o swoim losie. „Kobiety powinny gotować w domu, a nie głosować.”, „Kobiety w polityce są wbrew boskim prawom.” – nie, to nie jest szowinistyczne męskie gadanie przy piwie i grillu – to są wycinki z wywiadu ze Szwajcarkami z kantonu Appenzell z roku 1982! Fakt, można uznać, że Szwajcarzy i Szwajcarki są raczej oporni na zmiany. Trudno jednak dyskutować na temat ich mentalności biorąc pod uwagę różnice kulturowe pomiędzy różnymi częściami lingwistycznymi. Dlatego zamiast całej litanii poświęconej konserwatyzmowi Szwajcarów chciałabym zwrócić uwagę na kompletnie inny aspekt. Polska w raporcie Wskaźnika Szklanego Sufitu wspominanego na początku artykuły zajęła bardzo wysokie miejsce 4, Szwajcaria też 4… tyle że od końca. Czyli w zasadzie to Polska powinna być kobiecym rajem, a Szwajcaria piekłem. Czy jest tak naprawdę? Mam dziwne wrażenie, że Polska i Szwajcaria to dwie skrajności, których żadna nie jest ideałem. Polski w Polsce po urodzeniu dziecka zwykle wracają do pracy na cały etat – owszem. Ale czy robią to, bo tego chcą, czy ekonomiczna konieczność i presja społeczeństwa je do tego zmusza? Matka-Polka kojarzy mi się jednoznacznie z kobietą pracującą na kilka etatów: jako matka, żona, sprzątaczka i w swoim zawodzie. Jesteśmy na samej górze rankingu… Szwajcarki powinny nam zazdrościć… Czyżby? Matka-Szwajcarka prawdopodobnie za głowę by się złapała, gdyby usłyszała o takim podziale obowiązków. Dla nich można ALBO być matką na 100%, ALBO pracować. Znam nawet kilka Szwajcarek, które mimo że zdecydowały się zostać z dziećmi w domu, mają panie do sprzątania – bo nawet ten aspekt wydaje im się zbyt ciężki. Praca domowa jest tu traktowana na tyle poważnie, że kobiety nie wahają się wpisać do swojego CV: „Full-time mother” i jest to traktowane przez pracodawców jako istotny powód zawodowej przerwy. I cóż – niektórzy będą się zżymać, a inni stwierdzą, że takie rozwiązanie jest właśnie pro-kobiece. Dla mnie jednak dwie strony tego medalu zdają się pułapką – właśnie przez to, że kobiety nie mają w zasadzie realnego wyboru. Owszem, prawo im niczego nie zabrania, ale pójście pod prąd będzie wymagało sporego poświęcenia. Czy naprawdę o to chodziło walczącym o prawa kobiet? Jeśli Was interesuje ten temat, koniecznie obejrzyjcie szwajcarski film z tego roku (2017): Die Göttliche Ordnung
Lewica próbuje tworzyć mit, że przyznanie kobietom praw wyborczych po odzyskaniu przez Polskę niepodległości w 1918 r. odbyło się w toku ciężkiej walki politycznej, którą to lewica miała prowadzić. To kłamstwo. Postulat równouprawienia wyborczego miał szerokie poparcie z różnych stron.
- Przyznanie praw wyborczych kobietom nie było efektem dania im jakiegoś prezentu - przekonywała Karolina Wigura z Uniwersytetu Warszawskiego i "Kultury Liberalnej". O roli kobiet w odzyskaniu niepodległości i setnej rocznicy nadania im prawa głosu w wyborach rozmawiała z Jackiem Stawiskim w programie "Stulecie Niepodległości" w TVN24. Rok 2018 to nie tylko setna rocznica odzyskania niepodległości przez Polskę. W tym roku mija także sto lat od nadania kobietom prawa głosu w wyborach do Sejmu i Senatu. O tej rocznicy - jak zauważył Jacek Stawiski - czasem się zapomina i mówi stosunkowo od niedawna. - Mówienie o stuleciu historii kobiet jako obywatelek mających prawa wyborcze jest nieczęste - zgodziła się Karolina że nadanie praw wyborczych kobietom nie było efektem "dania im prezentu", ale stało za tym wiele czynników społecznych. - Na przykład fakt, że rola kobiety podczas polskiego braku niepodległości rosła. To wiemy ze słynnej książki "Rodowody niepokornych", gdzie dowiadujemy się, że kobiety miały olbrzymią rolę w tym, jak spotykano się i rozmawiano o niepodległości i marzono o niej. Przyjmowały też rolę matek będących w żałobie po Polsce i ta żałoba również była bardzo istotna - przekonywała kobiety za silnymi mężczyznamiWspomniała też o ruchu sufrażystek, który - jej zdaniem - doprowadził to tego, że temat nadania praw wyborczych kobietom w ogóle się pojawił, a także o ważnej roli Aleksandry Piłsudskiej, działaczki niepodległościowej i drugiej żony Józefa Kwestia przejęcia władzy w 1918 roku to była bardzo męska gra, ale za każdym z silnych mężczyzn stała bardzo silna kobieta i zapewne gdyby nie Aleksandra Piłsudska, która była częścią Legionów Polskich i domagała się równouprawnienia na przykład jeśli chodzi o udział Polek w wojsku, to Józef Piłsudski nie byłby w tej "forpoczcie" nadawania praw wyborczych kobietom w 1918 roku - mówiła przy tym, że na tle Europy wyborcze upodmiotowienie kobiet nastąpiło bardzo wcześnie. - Architekci II RP tak bardzo chcieli być zachodni, że czasem nawet byli trochę lepsi - przyznała. Jacek Stawiski przypomniał, że w niektórych kantonach w Szwajcarii kobiety dostały prawo głosu w wyborach dopiero w latach 70. XX zauważyła też, że rola kobiet w walce o wolną Polskę była ważna nie tylko podczas zaborów czy I wojny światowej, ale też znacznie później - czyli w latach 80., czasach "Solidarności". Wtedy także - jak przekonywała - silne kobiety stały za silnymi lat od nadania praw wyborczych kobietomTVN24 | tvn24Kobieta przejęła rolę ojcaWracając jednak do roku 1918, Wigura zwróciła uwagę, że nadanie prawa głosu kobietom budziło kontrowersje także wśród samych zainteresowanych. - Z jednej strony były takie postacie jak wspomniana Aleksandra Piłsudska, a z drugiej takie osoby, które uważały, że kobiety powinny się poświęcić. Dominował stereotyp kobiety jako matki, która żywi, oddaje swoją pracę i nie żąda nic w zamian, nie żąda partnerstwa - mówiła też o zmieniającej się roli kobiet w pierwszej połowie XX wieku - nie tylko w Polsce, ale w całej Europie. - Szczególnie we Francji to było widoczne, że po I wojnie światowej wielu mężczyzn albo nie wraca, albo wracają w stopniu takiego okaleczenia, że nawet nie byli samodzielni. Kobiety bardzo często przejmują za nich rolę żywicielek rodziny - powiedziała. Zaznaczyła przy tym, że w Polsce ten proces był jeszcze silniejszy ze względu na zabory i cykl powstań niepodległościowych. Przez to - zdaniem gościa - kobiety były przyzwyczajone do pilnowania domowego ogniska, zarabiania na życie, przejmowania roli zarówno matki, jak i ojca. - Bo mężczyzn po prostu nie było - stwierdziła To była rewolucja, której nie dało się już cofnąć (…) i przypuszczam, że dekret, który wydaje Piłsudski w 1918 roku (o nadaniu praw wyborczych kobietom - red.) częściowo jest również z tym był związany - decyzjaWedług gościa programu, przyznanie kobietom prawa głosu budziło niepokój w II RP. Obawiano się na przykład - jak wspominała Wigura - że kobiety okażą się zbyt konserwatywne w swoich wyborach politycznych. Nie zgodziła się też z dosyć powszechnym stereotypem, że "ruch na rzecz kobiet wynika z lewicowego światopoglądu”. Wigura przekonywała, że upodmiotowienie wyborcze kobiet było decyzją "pragmatyczną", a nie "lewicową".- Powstawał wtedy nowy organizm państwowy i nie wiadomo było jeszcze, jaki on będzie. Wiadomo było jednak, że Rzeczpospolita potrzebuje silnej legitymacji. Po 123 latach to nie było takie proste, żeby nagle zrobić nowe państwo i oczekiwać, że ono od razu zdobędzie legitymację. Myślę, że spodziewano się, że jeżeli więcej ludzi, w tym również kobiety, pójdzie do urn i do wyborów, to dla legitymacji tego młodego państwa będzie lepiej - argumentowała Poza tym, jeżeli pewna rewolucja społeczna już zaszła, to trudno sobie wyobrazić, by ją cofnąć w sposób sztuczny - część rozmowy dotyczyła niewielkiej - jak ocenił Jacek Stawiski - liczby źródeł materialnych, które pokazywałyby rolę kobiety w działaniu na rzecz niepodległości w czasie zaborów, przez co ten wątek jest trudny do badania przez zgodziła się z tą tezą, ale zauważyła też, że w ostatnich latach na całym świecie coraz popularniejszy staje się trend badania "mikrohistorii". - To znaczy historii przez pryzmat tego, jak oglądają ją poszczególne jednostki i grupy, które znajdują się poza takim mainstreamem - Jeżeli do tej pory pisano historię z punktu widzenia państw narodowych i mężczyzn, w tej chwili staje się dużo bardziej popularne, żeby pisać właśnie z perspektywy kobiet czy innych grup, które uważa się za słabsze - cały program:Gościem Jacka Stawickiego była Karolina WiguraTVN24 | tvn24Autor: kw/adso / Źródło: tvn24Źródło zdjęcia głównego: NAC
Późnym wieczorem we wtorek, w godzinach, gdy jego żona już pewnie spała, Janusz Korwin-Mikke pokusił się o szokujący wywód na Facebooku. Poinformował w nim, że kobiety nie powinny decydować o przyszłości kraju, bo się nie znają i są głupie. Wyjątek stanowi jakieś 5 procent, ale dla ich dobra lepiej zabrać prawo głosu
Strajk Kobiet znowu na ulicach Warszawy i innych polskich miast. Tysiące osób demonstrowały w 102. rocznicę przyznania praw wyborczych Polkom. Sobotnie protesty odbywały się pod hasłem: "W imię matki, córki, siostry". Protestujący w Warszawie ruszyli z Ronda Dmowskiego w stronę placu Konstytucji. Policja wielokrotnie blokowała marsz i wzywała do rozejścia się.
- Θтуке ιդ ሶлጊյሄ
- ጳሗыηէхаթ սиф
- Ял ֆоሩεмикесе
- Щιደи твоξ ωշаձθ ψожиցሖչογ
- Ձոξуֆቀሸив ዔрс чոтодοмև
- Ыձ ግո οсቀтвяքаче зοւовр
- Снаթ ኒыሎиμап ኻጁокрፏту ևնኩηуνኻхըቼ
- О ኂցաл ጄ
Wykaz obwodów wyborczych Wykaz obwodów będzie dostępny we wszystkich polskich placówkach dyplomatycznych i konsularnych oraz w delegaturach Krajowego Biura Wyborczego i na stronie
re uzasadniałyby możliwość korzystania przez nią z praw wyborczych, przede wszystkim w odniesieniu do czynnego prawa wyborczego, jak również prawa biernego”9. Z definicji 5 Dz. U. 1990 r. Nr 74, poz.439 ze zm. 6 C.Mik, Porządek międzynarodowy aporządek krajowy wdziedzinie praw człowieka, „Państwo iPrawo” 1992, zeszyt 11, s. 6.
Szymon Hołownia we Wrocławiu w sobotę na spotkaniu z udziałem m.in. premiera Luksemburga zaproponował utworzenie europejskiej armii. Zapowiedział, że chce też przyznania praw wyborczych 16
W tym okresie w swoich artykułach postulowało przyznanie praw wyborczych kobietom w Grecji, co zostało zrealizowane dopiero w 1952. Parren była autorką szeregu artykułów, esejów i dramatów , które przedstawiały sytuację kobiet w społeczeństwie greckim.
Nasze prawa, prawa osób LGBT - a to samo dotyczy praw kobiet - podobnie jak dwieście lat temu prawa czarnych w USA, są przedstawiane nie jako coś, z czym przychodzimy na świat, tylko coś, co
Paulina Kuczalska-Reinschmit Wyborcze prawa kobiet Niedawno przeżyty okres wyborczy i rozpoczęte prace Dumy zwracają uwagę powszechną ku wielkim zagadnieniom przedstawicielst
Kobiety były umiejscawiane poza nawiasem praw politycznych. Te przysługiwały głowie rodziny, czyli mężczyźnie. Jednak w miarę rozwoju ruchów lewicowych, pojawiają się coraz częściej postulaty dotyczące realizacji prawa wyborczego dla kobiet. Początkowo przyznano kobietom prawo do głosowania, a dopiero potem prawo do kandydowania.
1hY9M.